Pierwsze prowadzenie, pierwsze zwycięstwo, a także pierwszy hat-trick w Ekstraklasie - Wieczysta w Gliwicach długo dawała koncert, ale na koniec mocno się rozluźniła i straciła trzy gole w pięć minut. Na więcej gospodarzy nie było już jednak więcej stać.
Gdyby popatrzeć tylko na statystyki pierwszej połowy, to wszystko wydawało się układać po myśli gospodarzy. Mieli więcej strzałów, rzutów rożnych, posiadania piłki czy podań, a mimo to schodzili na przerwę ze zwieszonymi głowami, przegrywając 0:1.
W 14. minucie doszło do kolejnego historycznego momentu w występach Wieczystej w Ekstraklasie - drużyna z Krakowa po raz pierwszy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym prowadziła, a stało się to dzięki Tobiasowi Christensenowi oraz nieporozumieniu w defensywie Piasta.
Po zablokowanym uderzeniu, w polu karnym gospodarzy znalazła się bezpańska piłka, ale Norweg postanowił o nią powalczyć. W tym samym czasie wyższy od niego Jakub Czerwiński czekał na swojego bramkarza, bramkarz zerkał na kapitana, a w tym czasie piłka po strzale głową Christensena wylądowała w siatce.
Tym samym gliwiczanie udowodnili, że strzelenie im bramki w tym sezonie nie jest skomplikowanym zadaniem (przed tą kolejką mieli najwięcej straconych goli), a goście postanowili pójść za ciosem. Kilka minut później mogło być 2:0, ale Domen Gril zdołał odbić uderzenie Leandro Semedo na słupek.
Wieczysta zwietrzyła szansę i wysoko atakowała rywali, a Piast bardzo nieśmiało próbował się odgryzać. Najlepsze okazje gliwiczanie mieli pod koniec pierwszej części, ale byli nieskuteczni.
Szalona druga połowa w Gliwicach
Kibice Piasta mogli pocieszać się, że ich zawodnicy na ogół lepiej grają w drugich połowach, ale gracze Wieczystej zrobili wiele, by tym razem było inaczej. Sygnał ostrzegawczy wysłał Mikkel Maigaard, który w 55. minucie trafił z dystansu w spojenie, ale kilkanaście minut później było już po meczu.
W 62. minucie Christensen bez problemu zwiódł Oskara Leśniaka i uderzył nie do obrony, a trzy minut później znów Norweg był bliski zdobycia gola, ale jego uderzenie ostatecznie do siatki dobił Miki Villar. Piast był na łopatkach, a jego kibice dawali jasno do zrozumienia, co myślą o takiej grze gliwiczan.
Na trybunach zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo, gdy Christensen dopadł do piłki w polu karnym i skompletował hat-trick.
Pod koniec goście mocno się rozluźnili, co zakończyło się wielkimi nerwami. W 87. minucie debiutanckie trafienie zaliczył Oliwier Maziarz, w doliczonym czasie do siatki trafił Czerwiński, a za moment gola zdobył Leandro Sanca i w 92. minucie było już 3:4! Na więcej gospodarzy nie było już jednak stać i zanotowali trzecią porażkę w sezonie.
Po czterech kolejkach oba zespoły mają po trzy punkty, ale Wieczysta ma jedno zaległe spotkanie.
PJ







![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)






