Boniek zobaczył, co zrobił Widzew. Reakcja nie mogła być inna. Krótko
Podczas zimowego okienka transferowego Widzew wydał ponad 13 milionów euro. Do łódzkiego klubu trafili m.in. reprezentanci Polski. W sobotni wieczór drużyna Igora Jovicevicia zmierzyła się u siebie z Jagiellonią Białystok. Goście bez większych problemów triumfowali 3:1. Kiepski wynik Widzewa podsumowali eksperci. Wśród nich znalazł się Zbigniew Boniek.

W zeszłym roku większościowym udziałowcem Widzewa Łódź został Robert Dobrzycki. Polski milioner od razu pokazał, że nie ma zamiaru oszczędzać na transferach. Przekonaliśmy się o tym w ostatnich tygodniach.
Podczas zimowego okienka Widzew zakupił m.in. Przemysława Wiśniewskiego za ponad trzy miliony euro, Bartłomieja Drągowskiego (300 tys.) euro, Emila Kornviga z Brann Bergen za trzy miliony euro czy Osmana Bukariego z amerykańskiego Austin, za którego zapłacono 5,5 miliona euro. To nowy transferowy rekord Ekstraklasy.
Wpadka Widzewa na start rundy wiosennej. Boniek przemówił
Na start rundy wiosennej w sobotę 31 stycznia do Łodzi przyjechała Jagiellonia. Kibice gospodarzy spodziewali się otwarcia z przytupem, skoro ich drużyna jest obecnie naszpikowana gwiazdami, za które zapłacono miliony.
Tymczasem to zespół Adriana Siemieńca dzielił i rządził na murawie stadionu przy al. marsz. Józefa Piłsudskiego. Do 89. minuty białostocki klub prowadził 3:0. W końcówce honorowe trafienie dla Widzewa zanotował Sebastian Bergier, który wykorzystał rzut karny. Łodzianie polegli 1:3.
Porażka Widzewa nie przeszła bez echa w mediach społecznościowym. Autorem jednego z wpisów był Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej pokusił się o następującą opinię:
Pierwsze śliwki robaczywki. Tylko tak to można wytłumaczyć. Brawo Jaga
Nie jest tajemnicą, że Boniek to kibic Widzewa. Legenda reprezentacji Polski była zawodnikiem łódzkiej drużyny w latach 1975-1982.
"Widzew już raczej nie wygra wszyskich meczów w tej rundzie" - pisze prześmiewczo Mateusz Rokuszewski.
"Można się pośmiać z Widzewa ,ale pamiętajmy kto tam pojechał i z jakim znakomitym trenerem" - dodaje Wojciech Kowalczyk, chwaląc Adriana Siemieńca.
"Włączyłem Ekstraklasę, żeby zobaczyć zespół zbudowany za 20 milionów euro i trzeba przyznać, że po Jagiellonii od razu było widać inwestycję w ogromną jakość" - wbija szpilkę Szymon Janczyk.
"Widzew Łódź, najlepsza drużyna w historii futbolu. Dopóki nie trzeba wyjść na boisko i zagrać w piłkę" - dodaje jeden z internautów.
"A ja Wam powiem, że ten Widzew jeszcze zacznie dobrze grać i cieszmy się, że mecz z nimi był w takim momencie sezonu" - wierzy Dawid Kosiński.
Na ten moment po 19 rozegranych meczach Widzew Łódź zajmuje 16. miejsce w tabeli (20 pkt), znajduje się w strefie spadkowej. W niedzielę 8 lutego zespół Igora Jovicevicia zagra na wyjeździe zGKS-em Katowice.













