Reklama

Reklama

Boniek: Z finałem Pucharu Polski zmieniamy trend

- Dwa, czy trzy lata temu ciężko było znaleźć tego, kto chciał organizować finał Pucharu Polski. Wiązało się to ze sporym ryzykiem. Teraz mamy już sprzedanych 16 tys, biletów, do tego przyjdzie siedem tysięcy dzieci, będzie frekwencja na poziomie 25 tysięcy. Zaczynamy budować coś nowego i warto przyjść na Stadion Narodowy - rekomenduje finał Pucharu Polski prezes PZPN-u Zbigniew Boniek.

Już 2 maja, po raz pierwszy na Stadionie Narodowym w Warszawie, odbędzie się finał Pucharu Polski, w którym zagrają Zawisza Bydgoszcz z Zagłębiem Lubin.

Mimo, że najbardziej zagorzałe grupy kibiców zdecydowały się zbojkotować to spotkanie, to prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek spodziewa się rekordowej frekwencji.

- Do tej pory, przez ostatnie 40 lat, na finał przychodziło niecałe 10 tysięcy kibiców, a my już teraz sprzedaliśmy 16 tysięcy biletów i rozdaliśmy ponad 7 tysięcy wejściówek dla dzieci z warszawskich szkół. Dlatego, mimo protestu, którego nie popieram, jestem spokojny o to, że na trybunach zasiądzie ponad 25 tysięcy fanów - mówi Zbigniew Boniek.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Puchar Polski | Stadion Narodowy | Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje