Boniek wydał wyrok ws. Legii. Oto, co czeka Papszuna na koniec sezonu
Sytuacja Legii Warszawa wciąż nie uległa poprawie. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych klubów w Polsce znajduje się obecnie na 17. pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Sytuację miało poprawić przybycie Marka Papszuna. 51-latek póki co nie zdołał jednak zażegnać kryzysu warszawskiego zespołu. O dalszych losach Legii postanowił wypowiedzieć się nie kto inny jak uważnie śledzący poczynania rodzimych zespołów Zbigniew Boniek.

Katastrofa - to słowo chyba najlepiej określa sytuację, panującą obecnie w obozie Legii Warszawa. Klub ze stolicy naszego kraju przechodzi bowiem przez ogromny kryzys formy, ciągnący się już od kilku miesięcy. Zbawieniem miało być przybycie Marka Papszuna, który na rzecz prowadzenia "Wojskowych" zrezygnował z posady trenera Rakowa Częstochowa.
Póki co wizja szybkiej odbudowy formy Legii oddala się jednak wraz z kolejnymi nieudanymi spotkaniami. Nie tak dawno temu klub przebił jeden z najbardziej niechlubnych rekordów w swojej historii - najdłuższą serię ligowych meczów bez zwycięstwa. Kibice są coraz bardziej sfrustrowani nieudolnymi próbami ratowania obecnego sezonu, co objawia się niestety w agresji względem zawodników.
Boniek dosadnie ws. przyszłości Legii Warszawa. Jasny sygnał dla Papszuna
Wielu kibiców zastanawia się zapewne, czy Legia Warszawa ma realne "szanse" na brak utrzymania na koniec sezonu. Głos w tej sprawie postanowił zabrać nie kto inny jak Zbigniew Boniek. W rozmowie na kanale "Prawda Futbolu" postanowił on niejako rozstrzygnąć dalsze losy warszawskiej ekipy, zahaczając również o często podnoszony temat "Efektu Papszuna".
"Efektu Papszuna nie widać i ciężko, żeby był efekt Papszuna. Podejrzewam, że na koniec Papszun tę Legię w lidze utrzyma, ale to żaden efekt Papszuna, bo następnych 10 czy 15 innych trenerów też by tę Legię pewnie utrzymało. [...]. Niektórzy kupują piłkarzy, a Legia kupiła trenera, bo myślała, że to jej wystarczy, żeby poukładać pewne rzeczy na początek. Do czerwca będzie czas, żeby pewne rzeczy przeanalizować, wzmocnić zespół i dopiero zaatakować w kolejnym sezonie" - podsumował obecną sytuację Zbigniew Boniek.
Wizja ta, choć zakłada zbawienne dla Legii utrzymanie, nie wydaje się na dłuższą metę zbyt optymistyczna. Kryzys "Wojskowych" jest bowiem wieloetapowy. Zdaniem Bońka, do walki z tego typu zapaścią trzeba poświęcić znacznie więcej wysiłków, które wymagają niejako "poświęcenia" obecnej kampanii.
Do końca sezonu PKO BP Ekstraklasy pozostało 13 spotkań. To wciąż daje ogromne pole do "odbicia się" od strefy spadkowej. "Wojskowi" muszą jednak zacząć regularnie punktować, a także liczyć na potknięcia ze strony innych zespołów, ulokowanych w dolnych partiach tabeli.












