Reklama

Reklama

Besnik Hasi po porażce Legii z Bruk-Betem Termalicą: Jest postęp

Piłkarze Legii Warszawa nadal nie odnajdują swojego rytmu. Na cztery dni przed pierwszym meczem w fazie grupowej Ligi Mistrzów ulegli Bruk-Betowi Termalice Nieciecza 1-2. W 8. kolejce ekstraklasy Górnik Łęczna przegrywał już 0-3 z Piastem Gliwice, by doprowadzić do remisu 3-3.

Zawodnicy wrócili na ligowe boiska po dwutygodniowej przerwie na reprezentację. Kibice mieli nadzieję, że trener Legii Besnik Hasi wykorzysta ten czas, by zgrać ze sobą drużynę. To mu się nie udało, bo mistrzowie Polski grają bez pomysłu, popełniają błędy - zwłaszcza w obronie oraz wyraźnie męczą się ze sobą na murawie.

Termalica wprawdzie nie strzeliła legionistom bramki z gry - dwukrotnie po rzutach karnych - ale i tak kibice już coraz głośniej domagają się zmiany na pozycji szkoleniowca. Tym bardziej, że już w środę spotkaniem z Borussią Dortmund u siebie, stołeczna ekipa rozpocznie walkę w Lidze Mistrzów.

Reklama

W Niecieczy z kolei lepszego otwarcia stadionu nie mogli sobie wymarzyć. Termalica już wcześniej była niewygodnym rywalem dla Legii. W poprzednim sezonie drużyna z Warszawy uległa Bruk-Bet 0-3.

- Jest postęp - ocenił Hasi, który linię obrony musiał zestawić w eksperymentalny sposób. Nie było już bowiem sprzedanego do Girondins Bordeaux Igora Lewczuka oraz kontuzjowanego Michała Pazdana. Do składu wrócił Jakub Rzeźniczak, który współpracował z nowo nabytym Jakubem Czerwińskim. Obaj popełnili fatalne błędy, które doprowadziły do rzutów karnych. Jedenastki wykorzystali Vlastimir Jovanović (20.) i Wojciech Kędziora (84.). Honorowego gola zdołał zdobyć jeszcze w doliczonym czasie gry Węgier Nemanja Nikolić.

Legia po ośmiu kolejkach z dorobkiem dziewięciu punktów zajmuje jedenaste miejsce w tabeli. Termalica jest druga, a na czele znajduje się Lechia Gdańsk, która w piątek pokonała na wyjeździe Cracovię 1-0.

W sobotę cieszyć powinni się piłkarze Górnika Łęczna. W 25. minucie przegrywali z Piastem Gliwice już 0-3. Później zaczęli jednak odrabiać straty i dopisali sobie jeden punkt. Ponowny "debiut" w roli szkoleniowca świętował u gospodarzy Czech Radoslav Latal, który parę tygodni wcześniej świętował z drużyną wicemistrzostwo Polski.

Gliwiczanie i tak mogą być zadowoleni, bo na gola czekali od 31 lipca, a na zwycięstwo tydzień dłużej. Bohaterem spotkania był Javier Hernandez, który gole dla Łęcznej zdobył w 90. i w czwartej minucie doliczonego czasu. W tabeli ten wynik nie przyniósł żadnych roszad. Piast nadal jest 14., a Górnik pozycję niżej.

W piątek niespodziankę sprawiła Wisła Płock. Ekipa z Mazowsza pokonała jedyny dotychczas klub bez przegranej - KGHM Zagłębie Lubin 2-1. To też pierwsze zwycięstwo beniaminka na wyjeździe w tym sezonie. W Kielcach skuteczna była Korona, która wygrała z Arką Gdynia 1-0 i zajmuje trzecie miejsce w tabeli.

Zamyka ją Wisła Kraków, która w niedzielę zmierzy się w Białymstoku z Jagiellonią. Wcześniej Lech Poznań z nowym trenerem na ławce Nenadem Bjelicą podejmie Pogoń Szczecin. 8. kolejkę zakończy poniedziałkowy mecz Śląska Wrocław z Ruchem Chorzów.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Besnik Hasi | Legia Warszawa | Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje