Aż huczy po porażce Legii. Brutalne wyliczenia, strefa spadkowa coraz bliżej
Legia Warszawa przegrała 1:2 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1:2. Po zakończeniu spotkania rozpętała się prawdziwa burza. Kibice, eksperci i dziennikarze nie zostawili na zespole suchej nitki. Niektórzy są wręcz przekonani, że sezon dla tego zespołu jest już stracony, a inni piszą wprost, że zespół lada moment może znaleźć się w strefie spadkowej.

Legia Warszawa jest w kryzysie od wielu tygodni. Jakiś czas temu klub rozstał się z Edwardem Iordanescu, a zespół tymczasowy przejął Inaki Astiz. Hiszpan jednak nie poprawił gry "Wojskowych", którzy w czwartek przegrali z Celje, a w niedzielę nieoczekiwanie ulegli Bruk-Bet Termalice Nieciecza 1:2.
- "W pierwszej połowie to goście wyszli na prowadzenie. Po przerwie gospodarze w wielkich bólach zdołali doprowadzić do wyrównania, jednak koniec końców... Termalica odniosła pierwsze zwycięstwo w historii przy ul. Łazienkowskiej" - pisał w relacji na stronie Interii Michał Chmielewski.
Burza po meczu Legii. Eksperci nie mają złudzeń
Warszawianie w tabeli PKO BP Ekstraklasy plasują się na 11. miejscu i w dorobku mają 17 "oczek". Chwilę po ostatnim gwizdku rozpętała się prawdziwa burza, a eksperci nie zostawili suchej nitki na zespole ze stolicy.
"Legia od października: 9 meczów, 1 zwycięstwo, 2 remisy, 6 porażek" - wyliczył Łukasz Olkowicz z "Przeglądu Sportowego". To tylko obrazuje w jakim kryzysie jest obecnie Legia.
"Tragiczna Legia Warszawa. BBT Nieciecza z przełamaniem w lidze i historycznym, pierwszym zwycięstwem przy Łazienkowskiej. To się samo komentuje. Naiwnie liczono, że po tym meczu będzie spokojniej, a w przerwie na kadrę pali się po dach. Bez trenera, bez punktów, bez mapy" - podsumował mecz Tomasz Włodarczyk z meczyki.pl.
"Są jakieś granice w byciu dziadem, a przegrywanie z Bruk-Betem u siebie to jednak przekroczenie tej granicy" - napisał jeszcze w trakcie spotkania Paweł Paczul z Weszło.
Na temat postawy Legii także w trakcie trwania spotkania wypowiedział się Przemysław Langier z Interii. - "Wiele bym się spodziewał po tym sezonie, do wielu złych rzeczy Legia w ostatnich latach przyzwyczaiła, ale w życiu bym nie powiedział, że w okolicach półmetku sezonu, choć na chwilę będzie można patrzeć nią nią przez pryzmat strefy spadkowej" - przyznał.
Postawę Legii skomentował także były prezes klubu, Bogusław Leśnodorski. - "Nie da się tego sensownie skomentować. Smutne to bardzo, bo sezon właściwie się już skończył.… Pozostała ciężka walka o TOP4" - napisał.
Teraz przed polskimi zespołami przerwa reprezentacyjna. Po niej Legia zagra na własnym boisku z Lechią Gdańsk. To spotkanie zaplanowano na 22 listopada, godz. 20:15.











