Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy 6. kolejki Ekstraklasy

W tej kolejce był problem bogactwa z wyborem nominacji do Asów. Wielu piłkarzy pokazało się ze znakomitej strony. Najwyższą notę przyznaliście napastnikowi Górnika - Prejuce Nakoulmie, dzięki któremu Górnik rozbił w proch i pył mistrza Polski. Na przeciwnym biegunie znalazł się bramkarz Wisły Siergiej Pareiko, który przepuścił gola w kompromitującym stylu.

Asy


Prejuce Nakoulma (Górnik, nota 5,5)

Kibice Górnika długo czekali na przebudzenie się tego piłkarza. Latem miał zostać sprzedany do zagranicznego klubu. Nic z tego nie wyszło, a "Prezes" popadł w marazm. W meczu ze Śląskiem zagrał tak, jak w poprzednim sezonie. Był za szybki dla obrońców Śląska.

Arkadiusz Milik (Górnik, 5,1)

Młody napastnik Górnika, w przeciwieństwie do Nakoulmy, gra bardzo dobrze od początku sezonu. Praktycznie w każdym meczu potwierdza swój talent i trafia do siatki rywali. Kiedy ostatnio nastoletni polski napastnik popisywał się taką regularnością?

Arkadiusz Piech (Ruch, nota 5,1)

Zarówno on, jak i cały Ruch, odżył po przejęciu zespołu przez Jacka Zielińskiego. W Bielsku-Białej to był znowu Piech jakiego lubimy - gol i asysta były tego potwierdzeniem. Z taką formą powinien dostać powołanie na najbliższe mecze reprezentacji.

Reklama

Maciej Jankowski (Ruch, nota, 4,8)

Na gola czekał od kilku miesięcy. Dobrze, że w końcu się przełamał, bo to przecież utalentowany napastnik. W Bielsku-Białej zaliczył bramkę (ustawił sobie piłkę do strzału podeszwą buta, jak futsalowiec) i asystę (przytomne zgranie piłki piersią do Piecha).

Abdou Razack Traore (Lechia, nota 4,7)

Mógł zostać negatywnym bohaterem, gdy "wyłożył" piłkę... Bartoszowi Ślusarskiemu, a ten zdobył bramkę. Reprezentanta Burkina Faso uratował wówczas arbiter, który trafienia nie uznał. A Traore tuż przed końcem zdobył gola strzałem z przewrotki, który ma szansę zostać golem sezonu.
Paweł Wszołek (Polonia, nota 4,6)

Z przyjemnością patrzy się na grę tego skrzydłowego. Jest motorem napędowym Polonii, która gra obecnie chyba najefektowniejszy futbol w Ekstraklasie.
Łukasz Teodorczyk (Polonia, 4,6)

Kolejny młody polonista imponujący wysoką formą. Wraz z Wszołkiem tworzy zabójczy dla rywali duet.

Takafumi Akahoshi (Pogoń, nota 4,1)

Do trzech razy sztuka. Japończyk miał dwie okazje bramkowe, ale za trzecim razem wpadł w pole karne i wypalił pod poprzeczkę bramki Jagiellonii. Ma szansę zostać drugą gwiazdą Pogoni  obok Ediego Andradiny.

Marek Saganowski (Legia, nota, 4)

To był jego 250. mecz w Ekstraklasie. Jubileusz uczcił dwoma efektownymi trafieniami. Po spotkaniu pewnie odczuwał mały niedosyt, bo Legia nie potrafiła wygrać w Lubinie.
Paweł Widanow (Zagłębie, nota 4)

Jeden z najlepszych aktorów dobrego meczu Zagłębia z Legią. Najpierw uratował swój zespół, gdy wybił z bramki piłkę po strzale Jakuba Koseckiego, a potem zaliczył świetną asystę przy trafieniu Roberta Jeża. Często go krytykowaliśmy, a teraz zasłużył na słowa pochwały.

Tomasz Podgórski (Piast, nota 5)

Jest w znakomitej formie. Znowu zdobył gola strzałem z dystansu. Nie nie było to tak efektowne trafienie, jak w poprzedniej kolejce z Jagiellonią, ale liczy się przecież efekt.
Wojciech Kędziora (Piast, nota, 4,9)

Kolejny piłkarz beniaminka, który robi furorę na boiskach Ekstraklasy. Jest motorem napędowym akcji Piasta, a jego celny strzał ostatecznie dobił Wisłę.

Cieniasy


Siergiej Pareiko (Wisła, nota 0,8)

Co się z nim dzieje? W beznadziejnym stylu przepuścił strzał Podgórskiego. Piast pewnie i tak pokonałby Wisłę, bo był zespołem lepszym, ale reprezentant Estonii po raz drugi w tym sezonie swoimi nieudolnymi interwencjami podcina skrzydła drużynie.
Arkadiusz Głowacki (Wisła, nota, 1,1)

Gdy był kontuzjowany, Wisła zagrała dwa mecze bez straty gola. W Gliwicach spisywał się bardzo słabo, chyba lepiej byłoby, aby trener Michał Probierz nie wstawiał go do składu kosztem Gordana Bunozy.

Maciej Mielcarz (Widzew, nota 2,5)

Do tej pory zbierał same pochwały. Mecz z Polonią bramkarz Widzewa zaczął obiecująco, gdy obronił strzał głową Wszołka. Potem było już coraz gorzej. Zawalony pierwszy gol, nieporadne interwencje przy dwóch kolejnych trafieniach.
Michał Pazdan (Jagiellonia, 1,7)

Przeprowadzka do Jagiellonii nie wyszła mu na razie na dobre. W Szczecinie zaliczył kolejny słaby występ. Gdy Takafumi Akahoshi wbiegł w pole karne, on stanął jak słup soli i pozwolił mu na oddanie skutecznego strzału. Zupełnie niezrozumiałe zachowanie.
Daniel Łukasik (Legia, 1,3)

Po swoich pierwszych występach nazbierał mnóstwo pochwał, a teraz przyszły trudne dni. Zawalił gola z Polonią, a w sobotę - w podobny sposób - w meczu z Zagłębiem. Tym razem trener Jan Urban stracił cierpliwość i już w przerwie podziękował mu z grę.

Mariusz Pawelec (Śląsk, nota, 0,9)

Bez formy, jak wszyscy obrońcy Śląska. W meczu z Górnikiem był tylko statystą, potykał się o własne nogi.
Rafał Grodzicki (Śląsk, nota 1,1 )

W Ruchu był bardzo solidnym stoperem, a po przeprowadzce do Wrocławia zapomniał, jak się gra. To nie pierwszy jego koszmarny występ w tym sezonie.
Bartosz Bereszyński (Lech, nota 1,6)

Młody lechita dostał szansę w Gdańsku i jej nie wykorzystał, bo nie pokazał żadnych atutów, które przemawiałyby, za grą tego zawodnika w podstawowym składzie zespołu, który ma walczyć o mistrzostwo Polski.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL