Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Udany powrót Sebastiana Mili, efektowne gole piłkarzy Piasta, zacięte i stojące na niezłym poziomie derby Warszawy - to pozytywne strony 5. kolejki Ekstraklasy. A co na minus? Przede wszystkim fatalna postawa Jagiellonii, co znalazło odzwierciedlenie w wystawianych przez was ocenach i nominacjach do Cieniasów.

Asy


Zbigniew Małkowski (Korona, 4,9)

Kolejny świetny występ bramkarza Korony. Małkowski popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami. Pomógł Koronie w wygraniu pierwszego meczu w tym sezonie.
Tomasz Podgórski (Piast, nota 4,7)
Napastnik Piast jest jednym z odkryć tego sezonu. W Białymstoku zdobył gola, którego śmiało można określić mianem bramki tej kolejki.
Arkadiusz Piech (Ruch, nota 4,6)
Napastnik Ruchu wraca do wielkiej formy z poprzedniego sezonu. Widać to już po wynikach, bo wicemistrzowie Polski wreszcie zaczęli zbierać punkty.
Radosław Janukiewicz (Pogoń, nota, 4,5)
Może nie popisał się przy obronie strzału głową Bartosza Ślusarskiego, ale występ bramkarza Pogoni w meczu z Lechem oceniliście bardzo wysoko.  Janukiewicz w nerwowej końcówce umiejętnie kierował defensywą beniaminka.
Maciej Korzym (Korona, nota 4,5)Brakowało go Koronie w pierwszych meczach. Wykorzystał swoją siłę i spryt zdobywając ważnego gola w meczu z Podbeskidziem. Korona wreszcie mogła cieszyć się z wywalczeniach trzech punktów.
Mariusz Zganiacz (Piast), nota 4,5)
Piękny gol strzelony w Białystoku i bardzo dobra kierowanie grą Piasta. Przed laty, gdy jeszcze był w Legii, uchodził za wielki talent. Może wreszcie zacznie grać na miarę swoich możliwości.
Sebastian Mila (Śląsk, nota 4,3)
Ten mecz pokazał ile znaczy dla Śląska ten zawodnik. Bez jego dwóch asyst mistrzowie Polski mieliby ogromne kłopoty z pokonaniem słabego Bełchatowa. Mila wie, że dobrą grą może zasłużyć na powołanie do kadry na mecz z Anglią. Jest tego coraz bliżej.
Mariusz Pawełek (Polonia, nota 4)
Po pierwszym meczu z Lechią skrytykował go nowy prezes Polonii. Pawełek jednak w następnych spotkaniach prezentował dobrą formę. W derbach z Legią  spisywał się bez zarzutu. Wielkie brawa należą mu się za interwencję przy strzale Daniela Ljuboji.
Ołeksandr Szeweluchin (Górnik, nota 4,1)
Bardzo dobry występ stopera Górnika w Łodzi. Ukrainiec zdobył gola, sprytny strzałem klatką piersiową. Poza tym niemal bezbłędnie interweniował w defensywie.
Mariusz Stępiński (Widzew, nota
Młody napastnik Widzewa pojawił się na boisku w drugiej połowie i uratował dla lidera jeden punkt. Choć przytrafił mu się kompromitujący kiks(strzał, po którym piłka wyleciała na aut boczny), to jednak swoje zadanie wypełnił.

Cieniasy


Grzegorz Rasiak (Lechia, nota 2,3)

On już jest wyraźnie po drugiej stronie rzeki. Dostrzegł to chyba także jego wielki promotor trener Bogusław Kaczmarek i zmienił w przerwie swojego pupila. Bez Rasiaka Lechia grała dużo lepiej.
Jasmin Burić (Lech, nota 2,3)

To przez niego Lech nie wygrał z Pogonią. Wybiegać do piąstkowania piłki na 16. metrze? Bezsens tej interwencji trudno ogarnąć.
Aleksandyr Tunczew (Zagłębie, nota 1,8)
Doświadczony Bułgar, który ma za sobą grę w reprezentacji, a także w Crystal Palace i Leicester City spisał się bardzo słabo w meczu z Ruchem. Popełnił sporo błędów i zupełnie nie rozumiał się z drugim stoperem, swoim rodakiem Pawłem Widanowem.
Michal Piter-Bucko (Podbeskidzie, nota 1,6)
Słowak, który nie popisał się w tej kolejce. Dał się uprzedzić Maciejowi Korzymowi i w ten sposób Podbeskidzie straciło drugiego gola. A Piter-Bucko pewnie straci miejsce w podstawowym składzie.
Tomasz Kupisz (Jagiellonia, nota 1,1)
Co się dzieje z tym zawodnikiem? Trener Tomasz Hajto nie wytrzymał i zmienił go już w przerwie meczu z Piastem.
Ebi Smolarek (Jagiellonia, nota 1,2)
Nie tak chyba wyobrażał sobie debiut w Białymstoku. Nie wykorzystał jednej dobrej okazji, a w doliczonym czasie gry zarobił czerwona kartkę. Może zbyt pochopnie pokazaną, ale według przepisów karze się sam zamiar uderzenia, a nie jego efekt.
Rafał Grzyb (Jagiellonia, nota 1,1)
Kolejny zawodnik Jagiellonii, który nie popisał się w starciu z Piastem.
Ivica Iliev (Wisła, nota2,3)
Serb stracił miejsce w podstawowym składzie Wisły, a gdy w końcu pojawił się na boisku pokazał, że jak najbardziej słusznie. Nic mu nie wychodziło, nie miał bodaj jednego udanego zagrania.
Aleksander Lebiediew (Widzew, nota 1,8)
Słaby występ Białorusina, który poza wzrostem niczym się nie wyróżnił. 

Autor: Grzegorz Wojtowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje