Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

W czwartej kolejce doszło do zmiany lidera w T-Mobile Ekstraklasie. Na prowadzenie wyszedł Górnik Zabrze, który wyprzedził Legię Warszawa. Mistrzowie Polski doznali pierwszej porażki w nowym sezonie. "Katem" Legii okazał się były piłkarz tego klubu Łukasz Surma, który był najlepszym zawodnikiem tej kolejki.

ASY

Daisuke Matsui - Paweł Buzała (Lechia Gdańsk)

Na boiskach T-Mobile Ekstraklasy rzadko mamy okazję oglądać tak ładne akcje jak ta w wykonaniu tych dwóch piłkarzy Lechii. Rozegraną w naprawdę finezyjny sposób. Buzała podał do Matsuiego podeszwą buta, stojąc do niego tyłem, a Japończyk natychmiast odegrał piętą. Wyprowadzony w pole Marcin Kuś tylko się przypatrywał jak Buzała pięknym strzałem w "okienko" pieczętuje zwycięstwo gospodarzy.

Łukasz Surma (Ruch Chorzów)

Podopieczni Jacka Zielińskiego I do czwartej kolejki byli bez wygranej. Chyba mało było takich odważnych, którzy sądzili, że zmieni się to w meczu z mistrzem Polski. Tymczasem "Niebiescy"  jako pierwsi w tym sezonie w polskiej lidze odebrali punkty Legii. Najmocniej przyczynił się do tego Surma. Były piłkarz warszawskiego klubu najpierw zanotował asystę przy trafieniu Grzegorza Kuświka, a następnie sam precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego pokonał Duszana Kuciaka.

Reklama

Vojo Ubiparip (Lech Poznań)

W czwartej kolejce pierwsze zwycięstwo odniósł też "Kolejorz". Piłkarze Lecha pokonali Koronę Kielce 2-0. Jedną z bramek zdobył Ubiparip. To było już trzecie trafienie Serba w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy, a przecież wydawało się po poprzednich rozgrywkach, że tego napastnika już nie zobaczymy w barwach Lecha. W tym momencie jest natomiast najskuteczniejszym piłkarzem poznaniaków.

Prejuce Nakolulma (Górnik Zabrze)

Napastnik z Burkina Faso od początku spotkania był nieuchwytny dla obrońców Widzewa Łodź. Swoją dobrą dyspozycję potwierdził szybko strzelonym golem. Potem trochę zgasł, ale pracę wykonał.

Takafumi Akahoshi (Pogoń Szczecin)

"Portowcy" byli blisko pokonania Śląska Wrocław. Prowadzili 2-0, po trafieniach Wojciecha Golli i właśnie Japończyka. Akahoshi już w kolejnym meczu pokazuje się z dobrej strony. Trener Dariusz Wdowczyk może być z niego zadowolonym.

Przemysław Kaźmierczak (Śląsk Wrocław)

Dał sygnał do odrabiania strat. Pięknie złożył się w polu karnym do przewrotki i pokonał Radosława Janukiewicza. Ta bramka przypominała trochę tę strzeloną w poprzedniej kolejce przez Radosława Sobolewskiego z Górnika Zabrze. Potem Kaźmierczak zanotował jeszcze asystę przy golu rezerwowego Tomasza Hołoty.

Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków)

Wprowadza spokój w grze obronnej "Białej Gwiazdy". Tak samo było w spotkaniu z Jagiellonią Białystok. Jeden z najlepszych obrońców, którzy w tym momencie występują w T-Mobile Ekstraklasie.

Bekim Balaj (Jagiellonia Białystok)

Potrzebował zaledwie kilku minut, by uratować swój zespół przed porażką w Krakowie. W doliczonym czasie skutecznie wykonał rzut wolny, dzięki któremu Jagiellonia zremisowała 1-1.

Dariusz Trela (Piast Gliwice)

Na "dzień dobry" zawinił przy bramce strzelonej przez Zawiszę - podbił piłkę dośrodkowaną przez Igora Lewczuka, którą do siatki skierował Bernardo Vasconcelos. Potem bronił już jednak pewnie, a przede wszystkim uratował swój zespół przed porażką parując piłkę po uderzeniu Pawła Abbotta z rzutu karnego.

CIENIASY

Osman Chavez (Wisła Kraków)

Nie grał w tym sezonie, ponieważ najpierw występował w reprezentacji Hondurasu na Złotym Pucharze CONCACAF, a potem skończyło mu się pozwolenie na pracę w Polsce. Gdy wszystkie formalności zostały załatwione mógł w końcu wystąpić i okazało się, że to nie był najlepszy pomysł. Bezsensownie faulował przed własnym polem karnym, a z okazji skwapliwie skorzystał Balaj.

Thomas Phibel (Widzew Łódź)

Największy przegrany czwartej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Tak niefortunnie podawał do Macieja Mielcarza, że piłka zatrzymała się dopiero w siatce. Choć słowo "niefortunnie" jest raczej nieadekwatne - to była po prostu głupota Phibela. Prawda, Mielcarz się potknął, przez co stracił jakąkolwiek szansę na interwencję, ale stara piłkarska zasada mówi przecież, że nie podaje się w światło bramki!

Sławomir Szeliga (Cracovia)

O miano największego przegranego z Phibelem może rywalizować tylko pomocnik "Pasów". Trener Wojciech Stawowy nakazuje swoim zawodnikom, aby rozgrywali piłkę spod własnego pola karnego. Szeliga w meczu z Lechią próbował to zrobić, ale zamiast tego podał do Marcina Pietrowskiego. Ten natychmiast odegrał do Piotra Grzelczaka, który znalazł Piotra Wiśniewskiego, a ten sfinalizował akcję.

Pavol Stano (Korona Kielce)

Korona zaczęła ten sezon bardzo słabo. Zajmuje ostatnie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, a w ostatniej kolejce przegrała z pozostającym do tej pory bez zwycięstwa Lechem Poznań 0-2. Pierwszą bramkę kielczanie stracili po strzale Łukasza Trałki i nieudanej interwencji swojego obrońcy. Stano chciał wybić piłkę sprzed linii bramkowej, ale błąd techniczny spowodował, że dobił ją do siatki.

Mateusz Cichocki (Legia Warszawa)

Trener Jan Urban stawia na młodego obrońcę w meczach ligowych. Spotkania z Ruchem Cichocki nie będzie jednak mógł zaliczyć do udanych. Przy pierwszym golu nie zdążył do Grzegorza Kuświka, a przy drugim pozwolił odegrać piłkę przewracającemu się już Filipowi Starzyńskiemu, a do siatki futbolówkę skierował Surma.

Paweł Abbott (Zawisza Bydgoszcz)

Mógł zostać bohaterem i dać beniaminkowie pierwsze zwycięstwo ligowe w sezonie. W 86. minucie nie wykorzystał jednak rzutu karnego i Zawisza zamiast trzech punktów musiał się zadowolić jednym.

Jedenastka ASÓW 4. kolejki wybrana przez internautów: Krzysztof Kamiński (Ruch Chorzów - 5,0) - Deleu (Lechia Gdańsk - 4,7), Wojciech Golla (Pogoń Szczecin - 4,1), Sebastian Madera (Lechia Gdańsk - 4,2), Krzysztof Król (Piast Gliwice - 4,1) - Gergoe Lovrencsics (Lech Poznań - 4,7), Łukasz Surma (Ruch Chorzów - 5,2), Piotr Wiśniewski (Lechia Gdańsk - 4,5), Vojo Ubiparip (Lech Poznań - 4,3) - Grzegorz Kuświk (Ruch Chorzów - 4,7), Paweł Buzała (Lechia Gdańsk - 4,5).

Jedenastka CIENIASÓW 4. kolejki wybrana przez internautów: Maciej Mielcarz (Widzew Łódź - 1,4) - Osman Chavez (Wisła Kraków - 1,2), Dossa Junior (Legia Warszawa - 1,1), Mateusz Cichocki (Legia Warszawa - 1,2), Adam Marciniak (Cracovia - 1,2) - Michał Kucharczyk (Legia Warszawa - 1,3), Sławomir Szeliga (Cracovia - 0,9), Rok Sztraus (Cracovia - 1,3), Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa - 1,2), Jakub Kosecki (Legia Warszawa - 1,3) - Władimir Dwaliszwili (Legia Warszawa - 1,2).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy