Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy 26. kolejki PKO Ekstraklasy

26. kolejka PKO Ekstraklasy obfitowała w ciekawe zdarzenia. Padło sporo bramek. Wiele się działo. Była nawet czerwona kartka dla piłkarza, który siedział na ławce rezerwowych. Kto poza nim znalazł się w zestawieniu?

ASY:

Dominik Holec (Raków Częstochowa)

W ważnym momencie obronił rzut karny. Dodatkowo kilka razy ratował swój zespół.

Michał Kucharczyk (Pogoń Szczecin)

Jest bardzo ważnym elementem ofensywy Pogoni. Ma dobre liczby. Ma już pięć goli i cztery asysty. Jedną z nich zanotował w meczu z Górnikiem Zabrze.

Rafał Kurzawa (Pogoń Szczecin)

Po powrocie znowu wyróżnia się w PKO Ekstraklasie. Powoli wyrabia sobie coraz mocniejszą pozycję w zespole. W konfrontacji ze swoim byłym klubem zdobył debiutancką bramkę w barwach "Portowców". Okazała się ona też zwycięska.

Reklama

Michał Skóraś (Lech Poznań)

Był aktywny. Brał udział prawie w każdej akcji swojego zespołu. Otworzył wynik meczu z Lechią Gdańsk.

Mikael Ishak (Lech Poznań)

Ma wpływ na zespół. Gdy gra słabiej, pojawia się problem ze zdobywaniem bramek. Tym razem było dobrze. Wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał.

Krzysztof Mączyński (Śląsk Wrocław)

Przeżywa bardzo dobry okres. Pewny w środku pola, dyryguje tempem gry drużyny. Zdobył piękną bramkę z rzutu wolnego, a w końcówce, po kolejnym stałym fragmencie, dorzucił asystę.

Robert Pich (Śląsk Wrocław)

Ważna postać w ofensywie Śląska. W doliczonym czasie zapewnił zwycięstwo w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Bogdan Tiru (Jagiellonia Białystok)

Dobrze pokazał się przy stałych fragmentach. Zdobył dwie bramki.

Martin Pospiszil (Jagiellonia Białystok)

Kilka razy udowadniał już, że potrafi dobrze wykonywać stałe fragmenty. Tak było też w 26. kolejce. Celnie dośrodkowywał ze stojącej piłki i asystował przy trafieniach Tiru.

Mateusz Mak (Stal Mielec)

Nie jest podstawowym piłkarzem Stali. Tym razem jednak dobrze się pokazał i zdobył gola, który zapewnił ważny punkt w walce o utrzymanie.

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)

Zdecydowanie się wyróżnia. Spośród ofensywnych piłkarzy Zagłębia prezentuje najbardziej równą formę. Praktycznie w każdej kolejce strzela gola lub ma asystę. W spotkaniu z Wisłą Kraków zdobył piękną bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego.

Marcos Alvarez (Cracovia)

Do tej pory nie pokazywał pełni umiejętności. W 26. kolejce zaprezentował się jednak bardzo dobrze. Po jego zagraniu w polu karnym faulowany był Rivaldinho. Alvarez sam wykorzystał "jedenastkę".

Frantiszek Plach (Piast Gliwice)

Puścił bramkę, ale nie miał szans. Wcześniej bronił bardzo dobrze. Udanie powstrzymywał Tomasza Pekharta i Kacpra Kostorza.

Rafael Lopes (Legia Warszawa)

Nieoczekiwanie to właśnie on znalazł receptę na pokonanie Placha. Idealnie uderzył głową.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

CIENIASY:

Aleksander Paluszek (Górnik Zabrze)

Zanotował kluczową stratę w środku pola. Piłkę przejął Kucharczyk i zagrał do Kurzawy, który zdobył bramkę.

Aleks Ławniczak (Warta Poznań)

Źle obliczył tor lotu piłki i nie zdołał przeciąć podania do Gutkovskisa. Łotysz z tego skorzystał i otworzył wynik.

Jakub Kiełb (Warta Poznań)

Chciał przerwać podanie do Jakuba Araka. Ta sztuka mu się udała, ale zrobił to tak niefortunnie, że trafił do własnej bramki.

Mateusz Kupczak (Warta Poznań)

Warta dobrze zaczęła. W 10. minucie wywalczyła rzut karny. Kupczak jednak uderzył za mocno i trafił w poprzeczkę.

Mateusz Kuzimski (Warta Poznań)

W meczu z Rakowem Warta miała jeszcze jeden rzut karny. Także niewykorzystany. Kuzimski uderzył czytelnie i lekko. W efekcie strzał obronił Holec.

Mario Malocza (Lechia Gdańsk)

Faulował Ishaka w polu karnym. Szwed wykorzystał "jedenastkę" i Lech złapał luz. "Kolejorz" do końca kontrolował spotkanie i skończyło się trzybramkowym zwycięstwem.

Dmytro Baszłaj (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

W środku boiska przegrał pojedynek z Pichem. Słowak przejął piłkę i po indywidualnej akcji strzelił zwycięskiego gola dla Śląska.

Tomasz Przikryl (Jagiellonia Białystok)

Jest współwinnym utraty dwóch goli. Najpierw sprokurował rzut karny, zagrywając ręką. W doliczonym czasie przegrał pojedynek główkowy z Mateuszem Makiem, po którym piłkarz Stali dał swojemu zespołowi cenny remis.

Serafin Szota (Wisła Kraków)

Do tej pory kibice Wisły zastanawiali się, czemu nie dostaje szansy. Teraz już chyba wiadomo. W 72. minucie podawał głową do bramkarza. Problem w tym, że nie spojrzał, gdzie ustawiony jest Mateusz Lis i golkiper znalazł się w kłopotach. Sytuację wykorzystał Patryk Szysz i dał Zagłębiu prowadzenie. Po tej bramce gra Wisły się załamała i staciła kolejne dwie bramki.

Angel Garcia (Wisła Płock)

W końcówce pierwszej połowy faulował Rivaldinho w polu karnym. Za to zagranie dostał żółtą kartkę. W 70. minucie opuścił boisko, ale 10 minut później pokazał się z jeszcze gorszej strony. Za protesty został ukarany drugą żółtą kartką i musiał opuścić ławkę rezerwowych.

Tomasz Huk (Piast Gliwice)

Brał udział w akcji bramkowej Legii. Nie zdołał upilnować Lopesa, który wyżej wyskoczył do piłki i trafił do siatki.

Tiago Alves (Piast Gliwice)

Jego gol mógł zmienić losy meczu. Jeszcze przy stanie 0-0 miał "piłkę meczową". W bardzo łatwej sytuacji nie trafił w nawet w światło bramki.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Michał Przybycień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje