Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy 17. kolejki Ekstraklasy

Za nami druga wiosenna kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. Niespodzianek nie brakowało zarówno na szczycie tabeli, gdzie rozczarowuje Legia, jak i w jej dolnych rejonach, gdzie wciąż trwa ostra walka, choć przed rundą wydawało się, że walczyć już nie ma o co.

Asy 17. kolejki Ekstraklasy:

PGE GKS Bełchatów - najsłabszy zespół ligi w dwóch wiosennych meczach nie stracił jeszcze bramki (żadnej też nie strzelił) i uciułał już dwa punkty, podczas gdy przez całą rundę jesienną zgromadził ich zaledwie sześć. Podopieczni Kamila Kieresia jechali na mecz z Legią jak na ścięcie, tymczasem młodzi chłopcy wsparci kilkoma doświadczonymi piłkarzami momentami pokazywali warszawianom, jak się gra w piłkę. Na pochwałę zasłużył przede wszystkim bramkarz Emilijus Zubas. Wielkie brawa dla drużyny za ambicję i mądrość w grze!

Reklama

Podbeskidzie Bielsko-Biała - wyróżniamy w całości jeszcze jeden zespół. Sytuacja z "Góralami" jest podobna jak z drużyną z Bełchatowa. Przed rundą wiosenną Podbeskidzie było przez wszystkich skazywane na pewny spadek, tymczasem zespół Dariusza Kubickiego po rozgromieniu Jagiellonii, tym razem powalczył przy Reymonta i dodał do swojego dorobku kolejny punkt.

Dawid Plizga (Jagiellonia Białystok) - pomocnik "Jagi" poprowadził swój zespół do niespodziewanej wygranej w wyjazdowym meczu z Górnikiem. Po klęsce z Podbeskidziem drużyna Tomasza Hajty udała się do marzącego nawet o mistrzostwie Zabrza po najniższy wymiar kary. Rzeczywistość okazała się inna. Plizga zaasystował najpierw Daniemu Quintanie, a potem Adamowi Dźwigale i Jagiellonia skasowała zasłużenie trzy punkty.

Adam Dźwigała (Jagiellonia) - młody stoper Jagiellonii sygnalizuje ostatnio wysoką formę. W 31. minucie pojedynku w Zabrzu skutecznie główkował po dośrodkowaniu Plizgi, zdobywając drugą bramkę dla białostoczan. "Niespełna 18-letni Adam Dźwigała rozegrał świetny mecz. Wybił piłkę z naszej bramki, zdobył ważnego gola" - chwalił po meczu swojego podopiecznego Hajto.

Łukasz Piątek (Polonia Warszawa) - pomocnik "Czarnych Koszul" już w szóstej minucie rozstrzygnął na korzyść swojego zespołu wyjazdowy mecz z Lechem. Piątek kapitalnym strzałem w okienko zza pola karnego pokonał Jasmina Buricia. Piłkarz Polonii rozegrał bardzo dobry mecz, przede wszystkim wespół z kolegami wygrywając walkę w powietrzu.

Maciej Korzym (Korona Kielce) - napastnik kielczan chytrym strzałem w krótki róg pokonał bramkarza mistrzów Polski i wydawało się, że po wygranej z Legią, Korona odprawi też z kwitkiem Śląsk. Korzym był wyróżniającą się postacią meczu w Kielcach. Do pełni szczęścia zabrakło mu trzech punktów, bo Śląsk wyrównał w końcówce.

Piotr Ćwielong (Śląsk Wrocław) - potwierdził, że jest w dobrej formie strzeleckiej i po golu w meczu Pucharu Polski z Flotą Świnoujście, tym razem pokonał bramkarza Korony, ratując remis dla Śląska. W 82. minucie Ćwielong zbiegł z piłką do środka i uderzył z 16 metrów, nie dając szans Zbigniewowi Małkowskiemu.

Adam Banaś (Zagłębie Lubin) - były piłkarz Piasta Gliwice pokazał, że teraz nie na darmo nosi opaskę kapitana Zagłębia Lubin i w ostatniej minucie meczu pomiędzy tymi zespołami kapitalną główką pozbawił swoją była drużynę wygranej.

Edi Andradina (Pogoń Szczecin) - Brazylijczyk pojawił się na boisku dopiero w 73. minucie meczu w Gdańsku, a mimo to przeprowadził najważniejszą dla jego zespołu akcję meczu. Po upływie doliczonego czasu gry Edi dał się sfaulować w polu karnym obrońcy gospodarzy i z rzutu karnego sam wymierzył sprawiedliwość, ratując remis dla Pogoni.

Maciej Jankowski (Ruch Chorzów) - na koniec trzech piłkarzy Ruchu Chorzów, zespołu, który po klęsce z Lechem Poznań podniósł się z kolan i nie dał szans Widzewowi. Jankowski w 17. minucie spotkania zaatakował prawą stroną i precyzyjnym strzałem w długi róg dał "Niebieskim" prowadzenie. Przed przerwą napastnik Ruchu wywalczył czerwoną kartkę dla bramkarza gości.

Marek Zieńczuk (Ruch) - popularny "Zieniu" rozegrał dobre spotkanie przeciwko Widzewowi, wykorzystał rzut karny, dogrywał precyzyjne piłki, jak choćby tę, po której groźnie, choć bez efektu bramkowego, główkował Filip Starzyński.

Mindaugas Panka (Ruch) - trzeci wyróżniony przez nas "Niebieski" wszedł na boisko dopiero w 89. minucie, a po chwili mocnym i precyzyjnym strzałem z powietrza pogrążył swój były zespół, ustalając wynik meczu Ruch - Widzew na 3-0.

Cieniasy 17. kolejki Ekstraklasy:

Legia Warszawa - zaczynamy od mistrzów jesieni - podopiecznych Jana Urbana. Najpierw była porażka 2-3 w Kielcach, a teraz fatalny występ i 0-0 z autsajderem z Bełchatowa. Legioniści w sobotnim meczu mieli problemy nawet ze stworzeniem stuprocentowych okazji do strzelenia gola, nie mówiąc już o ich wykorzystaniu. Już przed rundą wiosenną wielu koronowało Legię za zdobycie mistrzostwa kraju, po dwóch kolejkach nie wygląda to już tak obiecująco. "Trzeba przeprosić kibiców, bo chyba czuli się jak w kolejce u dentysty" - podsumował grę swoich zawodników Urban.

Marcin Borski (sędzia) - "Są odpowiednie instytucje, które powinny oceniać pracę sędziów, ale według mnie należał nam się rzut karny" - dość delikatnie skomentował sytuację z drugiej połowy meczu z Podbeskidziem trener Wisły Kraków Tomasz Kulawik. Jeden z najsłabszych sędziów ligi wskazał na "wapno" po ewidentnym faulu na Rafale Boguskim, ale po chwili dzięki pomocy swych asystentów (a miał ich w tym meczu aż czterech!) wycofał się z właściwej decyzji, w dodatku karząc Boguskiego żółtą kartką.

Milosz Dragojević (Widzew Łódź) - bramkarz łódzkiego zespołu ponosi lwią część odpowiedzialności za porażkę swojej drużyny w Chorzowie. W 41. minucie meczu Dragojević niepotrzebnie wybiegł aż na 40 metr od bramki, bo pędzący z piłką Maciej Jankowski z Ruchu miał asystę obrońcy Widzewa. Dragojević odbił piłkę rękami po próbie strzału chorzowianina i słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Ruch prowadził już wtedy 1-0, a w drugiej połowie dołożył jeszcze dwa trafienia.

Marcin Kaczmarek (Widzew) - nie był pewnym punktem swojego zespołu, a w 50. minucie meczu bez sensu przewrócił w polu karnym Filipa Starzyńskiego z Ruchu, co zaowocowało drugą bramką dla "Niebieskich", którą zdobył z rzutu karnego Zieńczuk.

Radosław Janukiewicz (Pogoń Szczecin) - bramkarza "Portowców" ganimy za sytuację z 13. minuty meczu z Lechią. Janukiewicz co prawda zapewne odruchowo faulował mijającego go Piotra Wiśniewskiego z Lechii, ale na nic się to zdało, bo rywale wykorzystali "jedenastkę", a Janukiewicz wyleciał z boiska, już na początku meczu osłabiając swój zespół.

Lechia Gdańsk i Rafał Janicki - "Gdyby mierzyć głupotę mojej drużyny, to byłaby poza skalą" - powiedział po meczu z Pogonią trener Lechii Bogusław Kaczmarek. Ta ocena wymierzona jest także w Janickiego, który w doliczonym czasie gry, a właściwie już po nim tak nieporadnie "opiekował się" Edim Andradiną, że sfaulował Brazylijczyka, zobaczył czerwoną kartkę i w konsekwencji pozbawił swą drużynę trzech punktów.

Szymon Drewniak (Lech Poznań) - pomocnik "Kolejorza" dograł tylko do przerwy w przegranym meczu z Polonią. Chyba błędem trenera Mariusza Rumaka było ustawienie zawodnika na bocznej pomocy . Drewniak i tak schodził do środka, a jego strona była wolna i bezkarnie hasali po niej zawodnicy z Warszawy.

Atak Wisły Kraków - mamy tu na myśli tych piłkarzy, którzy odpowiadają za ofensywną grę "Białej Gwiazdy". Wisła w dwóch wiosennych meczach nie zdobyła jeszcze gola, choć grała z dwiema ostatnimi drużynami w tabeli. Oczywiście nie można traktować wszystkich zawodników jednakowo, bo na przykład w meczu z Podbeskidziem Patryk Małecki starał się, walczył, przeprowadził rajd przez ponad pół boiska, a już na przykład Ivica Iliev dość nonszalancko podanie "Małego" zmarnował. Rafał Boguski zrobił karnego, choć sędzia w nagrodę ukarał go "żółtkiem", a Daniel Sikorski wszedł na boisko i słuch po nim zaginął.

Autor: Waldemar Stelmach

Oto jedenastki "Asów" i "Cieniasów" ułożone według Waszych not stawianych w artykułach z pomeczowych relacji:

Asy:

Emilijus Zubas (nota 4,8 - PGE GKS Bełchatów) - Aleksandar Todorovski (4,1 - Polonia Warszawa), Adam Banaś (3,6 - Zagłębie Lubin), Adam Dźwigała (4,5 - Jagiellonia Białystok), Jakub Tosik (3,8 - Polonia Warszawa) - Łukasz Madej (4,8 - PGE GKS Bełchatów), Dani Quintana (4,3 - Jagiellonia Białystok), Dawid Plizga (4,5 - Jagiellonia Białystok), Marek Zieńczuk (4 - Ruch Chorzów) - Maciej Korzym (4,7 - Korona Kielce), Maciej Jankowski (4,4 - Ruch Chorzów)

Cieniasy:

Milosz Dragojević (0,7 - Widzew Łódź) - Rafał Janicki (1,6 - Lechia Gdańsk), Marcin Kaczmarek (1,4 - Widzew Łódź), Tomasz Brzyski (1,1 - Legia Warszawa) - Szymon Drewniak (1,1 - Lech Poznań), Ivica Vrdoljak (1 - Legia Warszawa), Dalibor Stevanović (1 - Śląsk Wrocław), Jakub Kosecki (1 - Legia Warszawa) - Daniel Sikorski (1,3 - Wisła Kraków), Bartosz Ślusarski (1,5 - Lech Poznań), Cristian Omar Diaz (1,3 - Śląsk Wrocław).

Zobacz, jakie oceny wystawili nasi czytelnicy poszczególnym piłkarzom:

Legia Warszawa - PGE GKS Bełchatów 0-0

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 1-2

Korona Kielce - Śląsk Wrocław 1-1

Lech Poznań - Polonia Warszawa 0-1

Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 1-1

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0

Ruch Chorzów - Widzew Łódź 3-0

Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 1-1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje