Anglik wybrał życie w Polsce. Ogłosił wprost, to sądzi o Polakach
Sam Greenwood był jednym z wielu zawodników, którzy ostatniego lata trafili do Pogoni Szczecin. Mający za sobą grę w Premier League Anglik w rozmowie z "Weszło" opowiedział o pierwszych miesiącach życia w Polsce. 24-latek ocenił również aktualny poziom Ekstraklasy, odniósł się również do swojej znajomości z zawodnikiem Cracovii Mateuszem Klichem.

Niewiele ponad rok temu Alex Haditaghi został właścicielem Pogoni Szczecin. Urodzony w Iranie Kanadyjczyk dodał kolorytu naszej Ekstraklasie, głównie barwnymi i często kontrowersyjnymi wypowiedziami. Nowy sternik "Portowców" nie szczędził grosza sprowadzając do Szczecina kolejnych zawodników.
Latem Pogoń zasilili m.in. mistrz świata z 2018 roku Benjamin Mendy, Paul Mukairu, Rajmund Molnar, czy Musa Juwara. Zimą do tego grona dołączyli również Karol Angielski, Attila Szalai, Kellyn Acosta czy Mads Agger. Na ten moment Haditaghi nie może być zadowolony z wydanych pieniędzy, przynajmniej pod kątem sportowym.
Dla Pogoni ten sezon jest zdecydowanie poniżej oczekiwań. Szczecinianie wciąż nie mogą być pewni utrzymania w Ekstraklasie. Zespół, który od końcówki września prowadzi Duńczyk Thomas Thomasberg, aktualnie ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W ostatni weekend "Portowcy" nieco odskoczyli konkurentom, pokonując na wyjeździe 2:0 Piasta Gliwice.
Anglik trafił do Szczecina, teraz opowiada. Tak mu się żyje w Polsce
Jednym z najdroższych transferów Pogoni w tym roku było sprowadzenie Sama Grenwooda. Jak informuje portal "Transfermarkt" sprowadzenie Anglika kosztowało klub około 2 miliony euro. CV 24-latka może robić wrażenie.
Grenwood został sprowadzony z drugoligowego Preston, gdzie w 38 meczach strzelił pięć goli. Piłkarz Pogoni w przeszłości grał również na poziomie Premier League jako piłkarz Leeds United. Wówczas zetknął się z Mateuszem Klichem, o którym Anglik w rozmowie z "Weszło" wypowiadał się w samych superlatywach.
- Lubiłem grać z Klichem, to bardzo dobry zawodnik. Byliśmy blisko na boisku i poza nim. Opiekował się młodymi graczami, to było fajne. Jest też bardzo szanowany przez kibiców. (...) Rozmawialiśmy po meczu (chodzi o mecz Pogoni z Cracovią z października ubiegłego roku - przyp. red.). Pytał jak się czuję, czy się dobrze odnajduję, bo wie, że jestem tu daleko od rodziny, wciąż młody. Po prostu sprawdzał, czy wszystko okej. Miły, otwarty człowiek. Rozmawialiśmy bardziej o życiu niż o piłce - wyznał Greenwood.
Angielski pomocnik na łamach "Weszło" wypowiedział się również o życiu w Polsce. Jak sam przyznaje, nie było mu łatwo, gdyż jego partnerka pozostała w Anglii. Pomimo tego zawodnik Pogoni docenia walory życia w Szczecinie. - Szczecin to jednak bardzo ładne miasto i podoba mi się tutaj. Ludzie są bardzo mili, często podchodzą na ulicy i proszą o zdjęcia. (...) Tu jest więcej spokoju, więcej luzu. W Anglii ciągle coś się dzieje i wszyscy są zabiegani - ocenił 24-latek.
Grenwood oceniając Ekstraklasę wskazał, jak bardzo różni się ona od lig angielskich, w których występował. Szczególnie interesująco wybrzmiewa fragment wypowiedzi odnoszący się do dyscypliny taktycznej, która na naszych boiskach ma być znacząco mniejsza, niż ta na Wyspach Brytyjskich.
- Tutaj jest może trochę mniej taktyki, a więcej improwizacji. Trzeba walczyć o każdą piłkę, bo rywal w każdej chwili może zaatakować. Zdarza się też więcej błędów w defensywie, przez co gra jest bardziej spontaniczna. W Anglii widać większą kontrolę nad meczem, a jakość idzie w parze z intensywnością i walką - podsumował Grenwood.
Pogoń w następnej kolejce zmierzy się z liderującym w Ekstraklasie Lechem Poznań. Potyczka z mistrzem Polski rozpocznie się w sobotę 19 kwietnia o godz. 20:15. Relacja na żywo będzie dostępna w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:













