50. minuta. Legia walczy o utrzymanie. Niewiarygodne sceny w Warszawie
Niecodzienne sceny miały miejsce podczas piątkowego meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź. W arcyważnym spotkaniu dla obu drużyn w kontekście utrzymania się w PKO Ekstraklasie, na początku drugiej połowy kibice na stadionie i przed telewizorami... mogli zobaczyć pokaz fajerwerków.

Po ubiegłotygodniowej porażce 0:4 z Lechem Poznań, Legia Warszawa wciąż nerwowo musiała spoglądać na dół tabeli PKO Ekstraklasy. Podobnie Widzew Łódź, piątkowy rywal stołecznej drużyny, który przed starciem przy Łazienkowskiej miał o punkt mniej od odwiecznego przeciwnika.
Mecz w Warszawie miał zatem ogromne znaczenie dla obu drużyn. Żaden z zespołów nie chciał za bardzo "otworzyć się", przez co kibice byli świadkami mało widowiskowej gry z obu stron. Generalnie z boiska wiało nudą, a wynik 0:0 do przerwy najlepiej odzwierciedlał to, co działo się w stolicy.
PKO Ekstraklasa. Legia walczy o utrzymanie, a tymczasem...sylwester w stolicy
Znacznie ciekawiej niż na murawie było natomiast na trybunach, zwłaszcza na Żylecie, gdzie już tradycyjnie zasiedli najbardziej zagorzali fani Legii. W pierwszej połowie, świętując 20. rocznicę powstania grupy "Nieznani Sprawcy", gospodarze zaprezentowali efektowną oprawę. Na trybunie pojawiły się dwie sektorówki, które robiły wrażenie.
Jeszcze ciekawiej było natomiast na początku drugiej połowy. Nagle, w 50. minucie spotkania, nad stadionem rozbłysnęło niebo za sprawą... pokazów fajerwerków. "Sylwester w Warszawie" - komentował portal "Ekstraklasa Trolls". Nagrania z pokazu pirotechnicznego błyskawicznie obiegły sieć.
W momencie rozpoczęcia pokazu fajerwerków, na stadionie cały czas był bezbramkowy remis. Z każdą kolejną minutą zarysowywała się jednak na boisku coraz większa przewaga miejscowych. Gracze Legii dopięli swego i w ostatniej minucie doliczonego czasu gry strzelili bramkę na 1:0.
Dzięki tej wygranej Legia ma już cztery punkty przewagi nad Widzewem Łódź i coraz większe szanse na utrzymanie się w PKO Ekstraklasie.
Zobacz również:














