Po roku przerwy, którą ekipa z Wrocławia spędziła na zapleczu piłkarskiej elity, piłkarze Zagłębia Lubin i Śląska ponownie mogli zmierzyć się w derbach Dolnego Śląska. Był to pojedynek bliskich sąsiadów nie tylko z mapy Polski, ale i z ligowej tabeli. Oba zespoły zanotowały wcześniej po jednym zwycięstwie i jednej porażce, do czego dzisiejsi goście dołożyli także remis z Cracovią, mając rozegrany o jeden mecz więcej.
Ma przejąć rolę Lewandowskiego w Barcelonie. Przełomowe wieści ws. transferu
Początek spotkania przebiegał pod dyktando "Miedziowych", którzy stworzyli sobie nawet kilka okazji do zdobycia bramki. Na tle kolegów wyróżniał się przede wszystkim Mateusz Grzybek. To właśnie on oddał strzał z pola karnego po świetnym podaniu Marcela Reguły. I gdyby posłał piłkę nieco dalej od rąk Karola Niemczyckiego, ten mógłby mieć problemy.
Wrocławianom natomiast wystarczył ledwo jeden celny strzał, by objąć prowadzenie. Bramkową akcję Śląska zapoczątkował... atak Zagłębia. Po zablokowanym uderzeniu Josipa Corluki defensywa gospodarzy kompletnie się rozsypała, nie potrafiąc zebrać piłki. W efekcie zdezorientowani obrońcy po chwili patrzyli na plecy ruszających do kontrataku rywali. A byli to Malaly Dembele oraz Piotr Samiec-Talar, który trafił do siatki, wcześniej pięknie rozgrywając piłkę ze swoim partnerem.
"Zostaliśmy pobici". Nie wytrzymali po meczu Lecha. Ostatni gwizdek i się zaczęło
Dzięki tej akcji beniaminek schodził do szatni prowadząc 1:0. A strzelec gola chwalił w przerwie swoich kolegów przed kamerą Canal+ przede wszystkim za cierpliwość, konsekwencję i skuteczność w obronie.
Było jasne, że od początku drugiej połowy Zagłębie ruszy do odrabiania strat, a następnie walki o zwycięstwo. Pierwszy punkt z tej listy został odhaczony już pod siedmiu minutach, gdy do siatki trafił Josip Corluka, uderzając sprzed pola karnego po przejęciu piłki wybitej po rzucie rożnym. W pierwszej połowie jego próba doprowadziła ostatecznie do straty gola, teraz przyniosła gola dla "Miedziowych".
Zagłębie - Śląsk. Wynik meczu rozstrzygnięty po przerwie
Ci, którzy oczekiwali, że szybko padnie kolejny gol, mogli czuć się rozczarowani. Bo na murawie zapanował impas. Przerwać próbował go w 73. minucie Mihael Mlinarić, decydując się na uderzenie z 20 metrów. Pracę Karolowi Niemczyckiemu utrudnił jeszcze rykoszet od jednego z obrońców, ale bramkarz Śląska i tak udanie wywiązał się z zadania, utrzymując remis.
Zagłębie nie poddawało się jednak w swoich próbach, a jego starania zostały nagrodzone w 85. minucie po szybkim wznowieniu gry z autu. Piłka trafiła ostatecznie w pole karne do Levente Szabo, a ten popisał się techniką użytkową, najpierw dokładnie ją przyjmując, a następnie umieszczając w siatce, dzięki czemu zapewnił "Miedziowym" niezwykle ważne i prestiżowe zwycięstwo w derbowym pojedynku. Trzy zdobyte punkty sprawiły, że gospodarze awansowali na ten moment na szósta lokatę w ligowej tabeli.













