Zwycięstwo 2:1 z GKS-em Katowice przed własną publicznością i porażka - po szalonym meczu - w delegacji 3:4 z Piastem Gliwice - tak wygląda bilans Wisły Kraków po dwóch kolejkach obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Ekstraklasy, na którą przy Reymonta czekali przez długie cztery lata. Ale podobnie i Ekstraklasa czekała na Wisłę Kraków.
180 rozegranych dotąd minut pozwala bowiem sądzić, że "Biała Gwiazda" ubogaci naszą ligę nie tylko swoją potężną marką, ale i ładną dla oka grą, za którą podopieczni trenera Mariusza Jopa zbierają dotąd gremialne pochwały. Przynajmniej jeśli chodzi o aspekt ofensywny. Nieco gorzej wygląda bowiem sprawa gry obronnej, do czego zresztą tuż przed dzisiejszą wizytą w Małopolsce Wisły Płock odniósł się sam szkoleniowiec krakowskiej drużyny.
Jak przyznał Mariusz Jop, między dwoma meczami niewiele da się naprawić w kwestii zachowań całej linii defensywy. Ale to, co widzimy na murawie, musi być efektem nie pojedynczych jednostek treningowych, a regularnej pracy w dłuższym wymiarze czasowym.
- Czasu nie było dużo, ale to też nie jest tak, że zaczęliśmy pracę nad grą obronną od poniedziałku. Po prostu przypomnieliśmy pewne rzeczy w detalach, w szczegółach, jeszcze raz. Tak naprawdę chodzi o to, żeby zawodnicy byli blisko siebie, w kompakcie. To raz, a dwa - jeżeli już jest skok pressingowy, to musimy to robić wszyscy. Nikt się nie może wyłączyć - stwierdził 48-letni szkoleniowiec.
Ekstraklasa: Wisła Kraków - Wisła Płock. Angel Rodado w końcu znów trafi do siatki?
A co z atakiem? Tu brylować miał - i wciąż ma - przede wszystkim Angel Rodado, choć jego wejście do Ekstraklasy zaburzył uraz barku odniesiony jeszcze w trakcie pierwszoligowej kampanii. Hiszpan wraca już jednak na dobre tory, co zdążył pokazać swoimi przebłyskami w obu ostatnich meczach.
Właśnie boiskowe poczynania Angela Rodado dają Mariuszowi Jopowi sygnał, że być może nadszedł czas, by w końcu dać mu szansę gry od pierwszej minuty. Podobnie ma się sytuacja Austriaka Juliusa Ertlthalera.
- Oczywiście, że to jest wskazówka. Wiemy, że Julius i Angel to piłkarze, którzy są w stanie wziąć na siebie ciężar gry w trudnych momentach. Pod względem umiejętności piłkarskich są na bardzo dużym poziomie. Statystycznie mają bardzo mało strat i na pewno, jeśli patrzymy na fazę atakowania i na to, by dłużej utrzymać się przy piłce, a to coś, co chcielibyśmy poprawić, to są to gracze, którzy potencjalnie potrafią nam to dać - odniósł się do obu zawodników trener "Białej Gwiazdy".
Wobec przeciągającego się powrotu Angela Rodado ciężar strzelania goli wzięli na siebie w obozie Wisły Kraków Marko Bozić (autor dwóch goli) oraz Jordi Sanchez, który popisał się dotąd trzeba trafieniami, wyrastając na najskuteczniejszego strzelca całej ligi. W dłuższej perspektywie Hiszpan może nawiązać owocną współpracę ze swoim rodakiem, czego nie wyklucza sam Mariusz Jop.
- Dla mnie i dla sztabu najważniejszym parametrem jest to, co jest najlepsze w danym momencie dla zespołu. Obserwujemy piłkarzy, to kto jest w jakiej formie, gdzie są dobre i skuteczne relacje. Na tej podstawie podejmujemy decyzje, bo widzimy tych piłkarzy na co dzień i wiemy, jak pracują i jak to wygląda na treningach. Na pewno taki duet jest możliwy, jeśli chodzi o pozycję numer "9" i "10" - stwierdził.
Odnotujmy, że Angel Rodado czeka na kolejnego gola w barwach Wisły Kraków już od 147 dni czyli od 13 marca, kiedy to zanotował dublet w wygranym 3:2 meczu z Miedzą Legnica. Dziś przy ulicy Reymonta oczekiwanie na kolejne trafienie Hiszpana może mieć swój radosny finał.
A fetować potencjalnego gola Hiszpana będzie mógł cały stadion. I to dosłownie, bo fani Wisły Płock zbojkotowali przyjazd do Krakowa, przez co do sprzedaży dla miejscowych fanów trafiły miejsca na sektorach G3, G4 i G5.
- Sprawa ciągnie się już blisko trzy lata. W sierpniu 2023 r. w Radłowie pod Tarnowem doszło do bójki kiboli, w której zginął jeden z jej uczestników. Od tamtego wydarzenia część środowisk kibicowskich bojkotuje fanów Wisły Kraków. Do tej pory protest przybierał dwie formy: kibice gości nie przyjeżdżali na Reymonta, a także nie wpuszczali sympatyków Wisły na swoje stadiony pod różnymi pretekstami. Wydawało się, że sytuacja zmieni się po wydarzeniach z poprzedniego sezonu, gdy Wisła nie pojechała na mecz do Wrocławia, bo Śląsk nie chciał wpuścić jej kibiców i ostatecznie spotkanie nie odbyło się. Na dziś sprawa nie jest jednak tak oczywista - opisywał temat bojkotu na łamach Interii Piotr Jawor, odnosząc się do decyzji sympatyków "Nafciarzy".
Początek meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Kraków - Wisła Płock w piątek o godzinie 20:30. Relacja na żywo z tego spotkania dostępna będzie w Interii.






![Polska - Serbia siatkówka kobiet. O której mecz o brąz ME? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9ATKR1T1RRH8-C401.webp)






