Widowiskowy strzał, a później taki cios. Polacy w centrum akcji w Niemczech
St. Pauli z Adamem Dźwigała i Arkadiuszem Pyrką zrobiło kolejny krok w kierunku utrzymania w Bundeslidze. Piłkarze z Hamburga w wielkanocne popołudnie zremisowali 1:1 w wyjazdowym spotkaniu z Unionem Berlin. Polscy piłkarze po raz kolejny w tym sezonie zagrali od pierwszej minuty. St. Pauli pomimo wywalczonego punktu wciąż zajmuje miejsce oznaczającego konieczność gry w barażu o utrzymanie.

Końcówka sezonu Bundesligi będzie obfitowała w emocje głównie w dolnych rejonach tabeli ligowej. Niestety, w centrum walki o ligowy byt znajdują się reprezentanci Polski. W coraz gorszej sytuacji znajduje się Wolfsburg Kamila Grabary. "Wilki" w sobotę uległy aż 3:6 Bayerowi Leverkusen, przez co widmo relegacji do 2. Bundesligi staje się coraz bardziej realne.
Niewiele lepiej wygląda sytuacja St. Pauli, którego zawodnikami są Adam Dźwigała oraz Arkadiusz Pyrka. Drużyna z Hamburga przed niedzielnym spotkaniem zajmowała 16. lokatę w tabeli, która w ostatecznym rozrachunku oznacza konieczność gry w barażu z trzecią drużyną zaplecza Bundesligi.
W Wielką Niedzielę naprzeciw polskiego duetu stanął Union Berlin, który w najbliższych kolejkach chciałby zagwarantować sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Potyczka w stolicy Niemiec zapowiadała się szczególnie interesująco dla polskich kibiców, bowiem szkoleniowiec gości Alexander Blessin postawił od pierwszej minuty na Dźwigałę oraz Pyrkę.
Polacy w Berlinie skończyli tylko z jednym punktem. Walka o utrzymanie trwa w najlepsze
Pierwsze minuty spotkania należały do gospodarzy, którzy jednak nie potrafili wykorzystać kilku stworzonych sytuacji pod bramką przeciwnika. Z dobrej strony w ekipie St. Pauli pokazał się ich bramkarz Nikola Vasilj. Bośniak po zakończonych sukcesem barażach o awans na Mistrzostwa świata 2026 nie spuszczał z tonu, o czym boleśnie przekonali się piłkarze z Berlina.
Do przerwy na prowadzeniu byli jednak goście, którzy w 25. minucie skwapliwie skorzystali z jednej sytuacji, a także przebłysku geniuszu jednego z zawodników. Po sporym zamieszaniu w polu karnym futbolówka spadła na nogę Mathiasa Pereiry Lage'a. Portugalczyk nie miał zamiaru kalkulować i potężnie huknął w sam środek bramki. Dobrze ustawiony na linii bramkowej Frederik Ronnow nie zdążył nawet zareagować i po chwili wyciągał futbolówkę z siatki.
Wyrównanie przyszło już siedem minut po przerwie. Po wrzutce z rzutu rożnego najlepiej w polu karnym St. Pauli zachował się Andrej Ilić. Serbski napastnik wyskoczył najbliżej i pewnym uderzeniem głową znacząco poprawił humory kibicom szczelnie wypełniającym klimatyczny obiekt An der alten Försterei w stolicy Niemiec.
Goście kończyli to spotkanie w dziesiątkę. Już w doliczonym czasie gry drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został kapitan zespołu Jackson Irvine. Pomimo tego Union nie zdołał już odmienić losu spotkania.
Jeden punkt wywalczony w Berlinie nie zmienił sytuacji St. Pauli w tabeli. Drużyna Polaków w dalszym ciągu zajmuje 16. miejsce w tabeli, a ich strata do bezpiecznej strefy czasowo zmniejszyła się do jednego punktu. W następnej kolejce czeka ich jednak ekstremalnie trudne zadanie - do Hamburga przyjedzie bowiem zmierzający po kolejną mistrzowską paterę Bayern.
Zobacz również:













![Karta walk KSW 117. Gdzie i o której oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV, PPV]](https://i.iplsc.com/000MNPBIDM1AAL77-C401.webp)
![Pogoń - Lech. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000LBQV0D80E0UAV-C401.webp)