Totalna katastrofa Grabary. Może pożegnać się z Bundesligą. Gigant już czeka
Kamil Grabara przeżywa jeden z trudniejszych okresów kariery. W ostatnich dniach marca nie pomógł drużynie narodowej w barażach o awans do finałów MŚ. A zaraz po powrocie do Bundesligi wpuścił sześć goli, co postawiło go na szczycie niechlubnego rankingu. W ujęciu czysto statystycznym Polak jest najsłabszym bramkarzem w 10 czołowych liga Starego Kontynentu. Mimo to już tego lata VfL Wolfsburg może zainkasować za niego 12 mln euro. Trop wiedzie do Beneluksu.

Kamil Grabara skapitulował czterokrotnie w marcowych barażach o mundial. Ponosi współodpowiedzialność za wyjazdową porażkę ze Szwecją (2:3). Mógł zachować się lepiej przy drugiej bramce dla rywali, a także w akcji poprzedzającej bezpośrednio trzeciego gola.
Po powrocie na ligowy grunt nie zdołał się zrehabilitować. W starciu z Bayerem Leverkusen przepuścił sześć goli (3:6). Został uznany najsłabszym uczestnikiem spotkania, otrzymując od "Kickera" notę 4,8.
Kamil Grabara na radarze giganta z Belgii. Do gry mógłby wejść z marszu. Konkurencja znikoma
To nie pierwsza katastrofa 27-latka w tym roku. W styczniu, trzy dni po swoich urodzinach, jego drużyna doznała pogromu w meczu z Bayernem Monachium. Wynik 1:8 odbił się głośnym echem nie tylko w Niemczech.
W pierwszym sezonie gry w VfL Wolfsburg polski golkiper wyciągał piłkę z siatki tylko 49 razy w 29 potyczkach. Teraz zrobił to już 63 razy w 28 kolejkach. To czyni go najczęściej pokonywanym bramkarzem w 10 najlepszych ligach Europy.
Przyszłość Grabary w Bundeslidze stanęła pod znakiem zapytania. Tyle że... wcale nie z powodu fatalnych statystyk. Jak informuje serwis voetbalnieuws.be, pozyskaniem Polaka w najbliższym oknie transferowym żywotnie zainteresowany jest Club Brugge.
Z ekipą belgijskiego giganta po sezonie żegna się 38-letni Simon Mignolet. Grabara miałby spore szanse, by do podstawowej jedenastki wejść z marszu. Pytanie tylko, czy taki kierunek przeprowadzki na pewno mu odpowiada, skoro jeszcze niedawno prognozowano jego angaż w jednym z czołowych klubów niemieckich.
Obecny kontrakt Polaka zachowuje ważność do 30 czerwca 2028 roku. Wartość rynkowa zawodnika szacowana jest aktualnie na 12 mln euro.
Wolfsburg czeka na ligowe zwycięstwo od 14 stycznia. W tabeli okupuje w tej chwili przedostatnią lokatę. Do rozegrania ma jeszcze sześć spotkań, w tym rewanż z Bayernem.













