Szlagier przyniósł 6 goli, ostatni w 95. minucie. Ależ start roku w Niemczech
Powrót niemieckiej Bundesligi po przerwie zimowej okazał się niezwykle emocjonujący. Eintracht Frankfurt i Borussia Dortmund stworzyły dynamiczne widowisko zakończone podziałem punktów, dwie z bramek padły w ostatnich minutach. Jak przyznał "Kicker", wynik meczu odzwierciedla równy poziom i wolę walki obu zespołów.

Eintracht Frankfurt zremisował 3:3 z Borussią na otwarcie 16. kolejki Bundesligi. Przyjezdni z Dortmundu dwukrotnie prowadzili, więc mogli być sfrustrowani, gdy w 92. minucie Mahmoud Dahoud trafił na 3:2. 180 sekund później zdołali jednak odpowiedzieć za sprawą Carneya Chukwuemeki i podział punktów stał się faktem.
"Cóż za kompletnie szalony mecz" - emocjonował się "SportBild".
Remis jest sprawiedliwym wynikiem, ponieważ obie drużyny miały okresy dominacji i wykazały się silną wolą walki
Eintracht z ostatnich 7 meczów wygrał więc zaledwie 1. BVB ostatnio też ma problem z regularnym zwyciężaniem - to już 3. remis na przestrzeni 4 spotkań. Ci pierwsi zajmują obecnie 7. miejsce w tabeli, a podopieczni Niko Kovaca pozostają wiceliderami. Do prowadzących monachijczyków tracą 8 punktów.
Był to pierwszy mecz ligi niemieckiej po przerwie zimowej trwającej od 22 grudnia. Przypomnijmy, że w innym ciekawie zapowiadającym się starciu tej serii gier Kamil Grabara z Wolfsburga spróbuje zatrzymać Bayern Monachium na Allianz Arenie.











