7-krotny mistrz Niemiec marzy o transferze Polaka. Hajto ujawnia. "Byłby pierwszy"
Kacper Potulski to jeden z najzdolniejszych polskich piłkarzy młodego pokolenia. Obecnie 18-latek reprezentuje barwy FSV Mainz 05, które plasuje się w połowie stawki Bundesligi. Jak się okazuje, transferem naszego rodaka interesują się inne niemieckie kluby, w tym siedmiokrotny mistrz kraju. - Byłby to pierwszy piłkarz, którego chcieliby wziąć przyszłościowo - mówi Tomasz Hajto.

Zgodnie z decyzją Jana Urbana nazwisko Kacpra Potulskiego nie znalazło się na liście powołań na marcowe baraże reprezentacji Polski. Niektórzy kibice i eksperci umieszczali go w gronie największych nieobecnych. W końcu niezbyt często zdarza się, że 18-letni Polak notuje kolejne spotkania w klubie z Bundesligi.
Wychowanek Lechii Gdańsk i Legii Warszawa w tym sezonie rozegrał łącznie 26 spotkań. Strzelił w nich jednego gola i zanotował asystę. Pomógł Mainz wydostać się z dołu tabeli. Jego grę i umiejętności zachwalał Urs Fischer, który przejął drużynę na początku grudnia zeszłego roku.
Gruchnęły wieści ws. 18-letniego Polaka. 7-krotny mistrz Niemiec czeka. Hajto przekazuje
Od wspomnianego grudnia wartość rynkowa Potulskiego podskoczyła z dwóch i pół do aż dwunastu milionów euro. Wstępne zainteresowanie transferem polskiego defensora zaczęły wykazywać inne niemieckie kluby.
Problem w tym, że w trzech ostatnich spotkaniach 18-latek ani na minutę nie powąchał murawy. Na ławce przesiedział całe mecze z Freiburgiem, Strasbourgiem w Lidze Konferencji i Borussią Moenchengladbach.
- Przychodzi zainteresowanie z Dortmundu, przychodzi zainteresowanie - jakieś tam - z Leverkusen. Co się dzieje? Chłopak jest w jakimś czasie przedłużania kontraktu i nie gra minuty (...) Z dzieciakiem 18-letnim wyszedłeś z kryzysu, a teraz jak nie ma kryzysu, to go odstawiłeś? - pytał zirytowany Tomasz Hajto w programie Futbol Cast.
Po chwili były reprezentant Polski kolejny raz docenił talent Potulskiego oraz ujawnił, że młodego obrońcę bardzo chciałoby ściągnąć Schalke 04, gdzie Hajto przeżywał najlepsze lata kariery.
- Byłem teraz w Niemczech. Pytałem o tego chłopaka. W Schalke powiedzieli, że na dzień dzisiejszy spłacają ogromne zadłużenie. Jest jeszcze 140 milionów euro długu. Ale byłby to pierwszy piłkarz, którego chcieliby wziąć przyszłościowo, związać się z nim i coś budować, ale teraz nie są w stanie zapłacić - ujawnił 53-latek.
Obecnie Schalke jest liderem 2. Bundesligi i lada moment wróci na najwyższy poziom rozgrywkowy. To siedmiokrotni mistrzowie Niemiec. Obecna umowa Kacpra Potulskiego obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.














