Jak oceniać trenera młodzieży? "Wielu z drużyną nie odniesie sukcesu"
Trener wymagający czy empatyczny? Krzyczący czy cierpliwie tłumaczący? I przede wszystkim: dobry czy zły? Wielu rodziców zastanawia się, czy ich pociecha trafiła pod dobre skrzydła, a odpowiedź na to pytanie często nie jest jednoznaczna.

Polski Związek Piłki Nożnej próbuje przygotowywać trenerów już dla kilkuletnich dzieciaków. Prowadzi kursy, szkolenia, przeprowadza egzaminy, ale nikt nie jest w stanie pokazać wzorca trenera idealnego, bo każdy z nich - jak w piłce seniorskiej - ma swój styl pracy.
Szkoleniowców można podzielić na tych ekspresyjnych oraz spokojniejszych. Ekspresyjny krzyczy, gestykuluje, próbuje jak najwięcej pokazać, ale to wcale nie oznacza, że jest trenerem lepszym od tego spokojnego. Niektóre dzieci potrzebują bowiem koncentracji, spokoju, mozolnego tłumaczenia, by wskoczyć na właściwe obroty.
Inny podział trenerów to ci, którzy karzą, i ci, którzy wynagradzają. Tu także nie ma podziału na "lepszy" vs "gorszy", bo dobry trener potrafi zganić, gdy wymaga tego sytuacja, ale też pochwalić, gdy zawodnik rzeczywiście potrzebuje wzmocnienia pewności siebie.
I tu występuje kolejny podział: na trenerów, którzy wykazują empatię oraz tych, którzy próbują cały czas być zimnymi draniami. Pod tym względem nie ma postawy idealnej, ale najlepiej, jeśli trener posiada obie te cechy.
Coś, co powinno jednak łączyć trenerów, to podejście do samego meczu i wyniku.
- 99 proc. trenerów pracujących w piłce dziecięco - młodzieżowej nigdy nie odniesie spektakularnego sukcesu ze swoją drużyną. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że nie ma spektakularnych sukcesów, o których mówi piłkarski świat na tym etapie szkolenia, po drugie dlatego, że nawet jeżeli pod sukces podciągniemy wygranie młodzieżowej Ligi Mistrzów czy zdobycie tytułu mistrza kraju, to i tak szanse na to osiągnięcie mają jedynie trenerzy pracujący w dużych ośrodkach z wysoce rozwiniętym systemem skautingowym - tłumaczy Michał Libich, koordynator ds. szkolenia dzieci i młodzieży Polskiego Związku Piłki Nożnej.
"Wygrana to wychowanek, który o nas pamięta"
Według filozofii wpajanej trenerom przez PZPN, szkoleniowcy młodzieży nie powinni być ukierunkowani na wynik zespołowy. Ich celem powinno za to być pokazywanie wyższości w wychowywaniu młodych ludzi oraz transferowaniu ich na wyższy poziom.
- Trener, spod którego skrzydeł regularnie wylatują zawodnicy do dużych ośrodków, jest znakomitym trenerem, co nie zawsze można powiedzieć o szkoleniowcu, który coś wygrał. Jedyna wygrana w dziecięco - młodzieżowej piłce to wychowanek, który o nas pamięta i który powoduje, że inni podziwiają i pamiętają o nim - zaznacza Libich.
PJ












