Reklama

Reklama

Widzew Łódź ukarał piłkarzy za serię remisów

Widzew Łódź na finiszu rozgrywek może postradać szanse na awans do I ligi. Zarząd klubu postanowił zareagować: nałożył na drużynę karę finansową, przesunął też sześciu piłkarzy do rezerw.

Widzew przez niemal cały sezon zajmował miejsce w ścisłej czołówce II ligi, a celem drużyny miał być awans. Wiosną zespół wpadł jednak w dołek - w sobotę zremisował dziesiąty mecz z rzędu. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek spadł na czwarte miejsce w tabeli. Do I ligi awansują trzy najlepsze drużyny.

Na początku kwietnia utratą posady za słabe wyniki zapłacił trener Radosław Mroczkowski. Zastąpił go Jacek Paszulewicz, a gdy rezultaty się nie poprawiły, zarząd Widzewa postanowił sięgnąć po jeszcze bardziej radykalne środki. We wtorek klub poinformował, że na pierwszą drużynę została nałożona kara finansowa "w związku z niezadowalającą postawą sportową".

Na tym nie koniec. Sześciu piłkarzy pierwszej drużyny zostało przesuniętych do rezerw, choć klub zapewnia, że to tylko tymczasowe rozwiązanie. Zwolniony został Michał Chmielewski, trener odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne drużyny.

Klub postanowił też ograniczyć aktywność medialną piłkarzy "do niezbędnego minimum". "Stanowczo podkreślamy, że jakiekolwiek komentarze sugerujące brak zainteresowania zarządu Widzewa bądź piłkarzy promocją do wyższej klasy rozgrywkowej są absolutnie nieuzasadnione" - głosi komunikat Widzewa.

W trzech ostatnich kolejkach tego sezonu rywalami łodzian będą Ruch Chorzów, Olimpia Grudziądz i GKS Bełchatów. W tabeli II ligi prowadzi Radomiak Radom, do trzeciej Elany Toruń Widzew traci punkt.

II liga: sprawdź szczegóły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy