Reklama

Reklama

33. kolejka 2. ligi: Radomiak - Siarka Tarnobrzeg 5-0 (1-0)

11 maja odbyło się spotkanie 33. kolejki polskiej 2. ligi pomiędzy drużynami Radomiaka i Siarki. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Radomiaka 5-0.

11 maja  odbyło się spotkanie  33. kolejki polskiej 2. ligi pomiędzy drużynami Radomiaka  i Siarki. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Radomiaka 5-0.

Od pierwszych minut drużyna Siarki zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Radomiaka była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Rafał Makowski wywołał eksplozję radości wśród kibiców Radomiaka, zdobywając bramkę w 20. minucie meczu. To już dziesiąte trafienie tego piłkarza w sezonie.

Między 26. a 39. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom gości. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Radomiaka.

Reklama

Drugą połowę zespół Siarki rozpoczął w zmienionym składzie, za Kacpra Maika wszedł Mateusz Wawrylak. W pierwszych minutach drugiej połowy arbiter pokazał kartkę Adamowi Banasiakowi z jedenastki gospodarzy.

Zespół Siarki ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna gospodarzy, strzelając kolejnego gola. W 53. minucie Rafał Makowski po raz drugi strzelił gola zmieniając wynik na 2-0.

W 61. minucie Krzysztof Ropski został zmieniony przez Kacpra Wełniaka. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy, sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Kamilowi Raduljowi i Meikowi Karwotowi.

W 68. minucie do własnej bramki trafił zawodnik Siarki Mateusz Wawrylak. Między 73. a 88. minutą, boisko opuścili piłkarze Radomiaka: Dominik Sokół, Rafał Makowski, Leândro, na ich miejsce weszli: Jakub Rolinc, Maciej Filipowicz, Karol Kucharski. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Maksymiliana Sitka, Mateusza Janeczki zajęli: Kamil Woźniak, Kamil Cupriak.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 88. minucie wynik na 4-0 podwyższył Jakub Rolinc. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego czwarte trafienie w sezonie.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu atmosfera była rozgrzana. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Patryk Mikita.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5-0.

Piłkarze gospodarzy otrzymali w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy cztery.

Drużyna Radomiaka w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości w drugiej połowie wymienił czterech zawodników.

18 maja jedenastka Radomiaka będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie Górnik Łęczna. Natomiast 19 maja KS SKRA Częstochowa zagra z drużyną Siarki na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL