Reklama

Reklama

17. kolejka 2. ligi: Znicz Pruszków - Widzew Łódź 0-6 (0-1)

W starciu 17. kolejki polskiej 2. ligi, które rozegrane zostało 10 listopada, zespół Znicza przegrał wysoko z Widzewem 0-6 (0-1). Mecz odbył się na Stadionie Znicza (MZOS) w Pruszkowie.

W  starciu 17. kolejki polskiej 2. ligi, które rozegrane zostało 10 listopada, zespół Znicza przegrał wysoko  z Widzewem  0-6 (0-1). Mecz odbył się na Stadionie Znicza (MZOS) w Pruszkowie.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W piątej minucie sędzia ukarał żółtą kartką Adama Radwańskiego z Widzewa, a w ósmej minucie Marcina Bochenka z drużyny przeciwnej.

W 25. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną dostał Marcin Bochenek osłabiając zespół gospodarzy. Wcześniejszą kartkę ten piłkarz dostał w ósmej minucie. W 40. minucie arbiter pokazał żółtą kartkę Kornelowi Kordasowi z Widzewa.

Reklama

Wysiłki podejmowane przez zespół Widzewa w końcu przyniosły efekt bramkowy. Na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy bramkę zdobył Adam Radwański.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Widzewa.

Na drugą połowę zespół Znicza wyszedł w zmienionym składzie, za Marcina Rackiewicza wszedł Michał Wrześniewski. Także drużyna Widzewa wyszła w zmienionym składzie, za Kornela Kordasa wszedł Marcel Pieczek.

Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach po przerwie, a już padł kolejny gol w tym spotkaniu. W 49. minucie wynik na 0-2 podwyższył Daniel Tanżyna.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Widzewa w 59. minucie spotkania, gdy Marcin Robak zdobył z karnego trzecią bramkę. To już jedenaste trafienie tego piłkarz w sezonie.

W 60. minucie za Adama Radwańskiego wszedł Christopher-Massamba Mandiangu. W 63. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Daniela Tanżynę, zawodnika Widzewa. W 64. minucie w drużynie Widzewa doszło do zmiany. Rafał Wolsztyński wszedł za Przemysława Kitę.

Niedługo później Rafał Wolsztyński wywołał eksplozję radości wśród kibiców Widzewa, strzelając kolejnego gola w 66. minucie pojedynku. Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Znicza doszło do zmiany. Hubert Handzlik wszedł za Karola Noiszewskiego.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Widzewa w 74. minucie spotkania, gdy Christopher-Massamba Mandiangu zdobył piątą bramkę. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzecie trafienie w sezonie.

W 75. minucie Konrad Gutowski został zmieniony przez Michaela Ameyawa, co miało wzmocnić drużynę Widzewa. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Dariusza Zjawińskiego na Michała Suchanka.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 85. minucie Marcin Robak ponownie strzelił gola zmieniając wynik na 0-6.

W samej końcówce spotkania w zespole Znicza doszło do zmiany. Mikolaj Szymanski wszedł za Arkadiusza Pyrkę. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 0-6.

Piłkarze Znicza dostali w meczu jedną żółtą kartkę i jedną czerwoną, a ich przeciwnicy trzy żółte.

Jedni i drudzy wymienili po czterech zawodników w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek zespół Widzewa zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie WKS Gryf Wejherowo. Natomiast 17 listopada GKS Katowice zagra z drużyną Znicza na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL