Reklama

Reklama

Zrezygnowali z gry na arenie Euro 2012

Pierwszoligowa Warta Poznań nie chce w kolejnym sezonie występować na Stadionie Miejskim, na którym za miesiąc w finałowym turnieju Euro 2012 rywalizować będą reprezentacje Włoch, Chorwacji i Irlandii. Nie chce też tam wynajmować biur. - Musielibyśmy za to zapłacić ponad dwa miliony złotych, a to absurdalna kwota - tłumaczy prezes sekcji piłkarskiej w Warcie Izabella Łukomska-Pyżalska.

Warta regularnie rozgrywa swoje mecze na Stadionie Miejskim od dwóch sezonów, ale pierwsze spotkanie przy Bułgarskiej zagrała w 2007 roku. To efekt lichego stanu jej obiektu przy Drodze Dębińskiej, który nie spełniał wymogów licencyjnych. Zdarzały się wyjątki, nawet w tym sezonie. Latem zeszłego roku Warta podejmowała w tzw. Ogródku Piasta Gliwice (przy Bułgarskiej trwała wymiana murawy po komercyjnej imprezie Red Bull X-Fighters), a teraz zakończy sezon na tym samym obiekcie meczami z Bogdanką Łęczna i Zawiszą Bydgoszcz. Stadion przy Bułgarskiej przejmuje bowiem UEFA, która będzie przygotowywać go do turnieju Euro 2012.

Reklama

Do tej pory Warta uzgadniała stawki za wynajem Stadionu Miejskiego z zarządzającą obiektem miejską spółką. W ubiegłym roku operatorem została jednak powiązana z Lechem Poznań spółka Marcelin Managment oraz sam KKS Lech. Od nowego sezonu to one wyznaczają stawki. - Do tej pory płaciliśmy za każdy mecz 19 tysięcy złotych plus vat i koszt mediów. Lech zażyczył sobie 50 tysięcy złotych plus vat i koszt mediów. Uśmiechnęłam się tylko i złożyłam taką sama propozycję jak do tej pory. Na więcej nas nie stać. Operator żąda absurdalnej kwoty, a ja nie mam ochoty jej płacić. Ten stadion aż tak mnie nie podnieca, by za wszelką cenę na nim występować - dodaje prezes Warty.

W tej sytuacji pierwszoligowiec zamierza dostosować swój obiekt przy Drodze Dębińskiej do wymogów licencyjnych - w prace zaangażowała się spółka Family House, czyli główny sponsor klubu. - Będziemy robili wszystko, by w sierpniu nasz obiekt był gotowy. Musimy m.in. zadaszyć przynajmniej 500 miejsc, wymienić płoty, wstawić kołowrotki. Zrobimy to wszystko. Popracujemy też nad stanem murawy, aby była idealna. Mam nadzieję, ze klimat Ogródka nam pomoże, a wyniki będą lepsze. Już słyszałam opinie od kibiców, że się cieszą z takiej decyzji - zapewnia prezes Warty.

Klub z Dolnej Wildy nie będzie też wynajmować biur na Stadionie Miejskim, a to oznacza, że operator ogromnego stadionu musi poszukać inną firmę, która zapełni pomieszczenia.

Sezon 2012/13 powinien rozpocząć się 17 sierpnia. Warta nie ma szans na awans do Ekstraklasy, spadek też raczej jej nie grozi, choć do zapewnienia sobie utrzymania potrzebuje jeszcze trzech punktów. Może je zdobyć już w sobotę, gdy na swoim kameralnym obiekcie podejmie Bogdankę Łęczna.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: 1. liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje