Złoty interes Wisły Kraków. Nie awansowali do Ekstraklasy, a już zarobili miliony
Wisła Kraków jest już bardzo bliska powrotu do Ekstraklasy. Gra w elicie wiąże się z poważnym zastrzykiem finansowym z tytułu praw do transmisji telewizyjnych. Zanim jednak do Krakowa dojdzie pierwszy przelew, "Biała Gwiazda" już teraz zyskała prawdziwą fortunę. Wszystko z tytułu współpracy z Szachtarem Donieck. Ukraiński klub w tym sezonie rozgrywa domowe mecze europejskich pucharów na stadionie Wisły.

15 maja 2022 roku był dniem, który na zawsze zapisał się czarnymi zgłoskami w historii Wisły Kraków. Prowadzona wówczas przez Jerzego Brzęczka "Biała Gwiazda" przegrała na wyjeździe 2:4 z Radomiakiem Radom i na kolejkę przed końcem sezonu ostatecznie straciła szansę na awans do Ekstraklasy. Dla krakowskiego klubu była to pierwsza relegacja na drugi szczebel rozgrywkowy od 1994 roku.
Wówczas Wiśle udało się wrócić do elity już za drugą próbę. W obecnych czasach kibice 13-krotnego mistrza Polski muszą czekać już dwa razy dłużej. Dwie próby zakończyły się bolesnymi klęskami w barażach, kolejno z Puszczą Niepołomice i później Miedzią Legnica.
Aktualny sezon najprawdopodobniej okaże się przełomowy. Wisła na siedem meczów przed końcem sezonu wciąż zajmuję pozycję lidera. Jeżeli drużyna Mariusza Jopa w niedzielę pokona Polonię Bytom to utrzyma dziewięć punktów przewagi nad drugim Śląskiem Wrocław.
Pięć milionów złotych dla Wisły Kraków. To efekt porozumienia z Ukraińcami
W Krakowie trwa już odliczanie do wielkiej fety. Jak oszacował na portalu "X" Piotr Klimek, szansę Wisły na awans do Ekstraklasy wynoszą aż 99,8%. Ten cel powinien zostać osiągnięty już wkrótce. I to nawet pomimo absencji Angela Rodado. Hiszpański snajper najprawdopodobniej nie zagra już do końca sezonu z powodu urazu barku.
Awans do Ekstraklasy przynosi każdej drużynie ogromne korzyści. Mowa tu nie tylko o prestiżu i rywalizacji sportowej, lecz również i o stronie ekonomicznej. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych spotkań Ekstraklasy stanowi znaczną część budżetów wielu drużyn. Prócz stabilności, daje to również szersze pole do sprowadzenia bardziej jakościowych piłkarzy.
Zanim jednak Wisła otrzyma taki przelew, już teraz kibice mogą świętować znaczący zastrzyk gotówki. Wszystko przez trwającą od początku sezonu współpracę z Szachtarem Donieck. Ukraińcy rozgrywają domowe spotkania w ramach Ligi Konferencji na stadionie przy ulicy Reymonta, czego bezpośrednimi beneficjentami prócz miasta jest również i sam klub.
Dziennikarz "Gazety Krakowskiej" Bartosz Karcz zdradził, ile Wisła zyskała na współpracy z Szachtarem. Okazało się, że łączna kwota znacznie przewyższy wcześniejsze prognozy. Zdaniem Karcza krakowski klub zarobił już około pięciu milionów złotych. Ta kwota może znacząco wzrosnąć, bowiem klub z Doniecka jest na dobrej drodze, by awansować do półfinału LK. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Szachtar wygrał w Krakowie 3:0 z holenderskim AZ Alkmaar.
Niewykluczone, że nie będzie to koniec współpracy Szachtara z Wisłą. Klub z Doniecka jest aktualnie liderem ukraińskiej ekstraklasy. Jak twierdzi Karcz, wiele wskazuje na to, że również na Synerise Arenie rozegrają mecze w europejskich pucharach w następnym sezonie. A kto wie, może do Krakowa zawita nawet Liga Mistrzów.













