"Zakaz" w Wiśle Kraków. Królewski oznajmia tuż przed awansem. Będzie wyjątek
W Krakowie trwa już końcowe odliczanie do momentu, gdy Wisła oficjalnie przypieczętuje awans do PKO BP Ekstraklasy. Świętowanie prawdopodobnie rozpocznie się w tym tygodniu, ponieważ "Biała Gwiazda" potrzebuje tylko jednego punktu. Po momencie wielkiej radości od razu rozpocznie się budowa składu na kolejny sezon. Ekipa z województwa małopolskiego ma jednak pewien "zakaz", o którym na łamach WP SportoweFakty poopowiadał Jarosław Królewski. On sam jest jego autorem. Kibice nie mają się o co martwić.

Wiele wskazuje na to, że sympatycy Wisły Kraków wreszcie doczekają się powrotu swoich ulubieńców do elitarnego grona czołowych polskich klubów. Tylko kataklizm jest w stanie odebrać podopiecznym Mariusza Jopa przepustkę do PKO BP Ekstraklasy 2025/26. Drużyna co prawda w drugiej części sezonu złapała delikatną zadyszkę, ale wcześniej wypracowana przewaga sprawiła, iż niedługo wystrzelą korki od szampanów.
Awans to między innymi zasługa mądrych decyzji podejmowanych przez Jarosława Królewskiego oraz jego ludzi. W kadrze Wisły choćby teraz znajdziemy przede wszystkim młodych zawodników. I nie jest to przypadek, ponieważ pion sportowy ma jasno postanowione ograniczenia. A dotyczą one piłkarzy powyżej 28 roku życia. Pozytywne efekty "zakazu" widoczne są choćby dzisiaj. "Biała Gwiazda" lada moment dołączy do PKO BP Ekstraklasy.
Strategia Wisły Kraków przynosi efekty. Królewski wprost o przyszłości
Czy wraz ze zmianą rozgrywek dojdzie do korekt związanych ze wspomnianymi wyżej założeniami? "Wspomniał pan, że pion sportowy ma "zakaz" ściągania zawodników powyżej 28. roku życia, ale z pewnymi wyjątkami. Dużo może być takich wyjątków?" - zapytała go Justyna Krupa z redakcji WP SportoweFakty. "Naszym celem i priorytetem jest szukanie zawodników w takim przedziale wiekowym, o jakim pani wspomniała. Natomiast rozumiemy, że w Ekstraklasie jest potrzebne też doświadczenie" - odpowiedział Jarosław Królewski.
"Dlatego dajemy sobie przestrzeń, by w ciągu sezonu jednego czy dwóch takich zawodników powyżej tego limitu wiekowego ściągnąć. To nie jest tak, że jesteśmy odklejeni i wchodzimy w pewne ekstrema. Postaramy się znaleźć młodych zawodników, ale jeżeli będziemy mieć atrakcyjną finansowo możliwość zakontraktowania dobrego gracza z dużym doświadczeniem, a trochę starszego, to rozważmy taką opcję" - dodał.
Na razie czas jednak na wielką radość. Fani liczą na to, iż z ulgą odetchną w najbliższy piątek. Wieczorem Wisła zmierzy się wtedy u siebie z Chrobrym Głogów.












