Reklama

Reklama

Zagłębie Sosnowiec. Dariusz Dudek nie jest już trenerem

Zarząd pierwszoligowego Zagłębia Sosnowiec podjął decyzję o nieprzedłużaniu kontraktu z trenerem Dariuszem Dudkiem. Powodem sprawy finansowe oraz pandemia. Z informacji Interii wynika, że głównym kandydatem na jego zastępcę jest Łukasz Surma.

Spadkowicz z Ekstraklasy zajmuje dziewiąte miejsce w I lidze. Dudek był trenerem od 30 września ubiegłego roku.

Głównym powodem rozstania ze szkoleniowcem "są rozbieżności finansowe pomiędzy stronami tak duże, by nie podejmować negocjacji. Jednocześnie zarząd wraz z pionem sportowym uznał, że wyjątkowe okoliczności spowodowane pandemią zostaną wykorzystane na pracę z nowym szkoleniowcem" - podano w klubowym komunikacie.

Z dniem 28 kwietnia Dudek został odsunięty od pracy z pierwszym zespołem. 

- Przerwa będzie trwała jeszcze ponad miesiąc, to czas zbliżony do letniej przerwy w rozgrywkach. Uznaliśmy, że w obecnym stanie byłby to czas stracony. Może nie tyle w kontekście ostatnich 12 kolejek ligowych, co w kontekście całości funkcjonowania klubu i przede wszystkim budowy drużyny na przyszły sezon. Nie wiemy, ile będzie trwała letnie przerwa, ile będzie czasu na letnie transfery, pod którymi musi się podpisać nowy trener. Czeka nas na pewno wiele pracy zarówno na boisku jak i w obszarze skautingu - stwierdził prezes klubu Marcin Jaroszewski.

Reklama

- Nowa osoba albo zaakceptuje obecne propozycje tego działu co do wzmocnień, a może je skoryguje, albo po prostu uzna ze zbędne. Nie chcemy latem działać nerwowo. Uznaliśmy, że to najlepszy moment, stąd taka decyzja. Trenerowi Dudkowi jeszcze raz dziękujemy za awans w sezonie 2017/18 (gry pierwszy raz prowadził Zagłębie - red.) i życzymy powodzenia w dalszej pracy - wyjaśnił Jaroszewski.

Nazwisko nowego trenera poznamy oficjalnie w piątek. Jak dowiedziała się Interia, najpoważniejszym kandydatem do objęcia szkoleniowej funkcji jest Łukasz Surma, ostatnio dowodzący II-ligową Garbarnią Kraków. Klub z bezpośredniego zaplecza krajowej elity poprowadzi po raz pierwszy. 

Co ciekawe, 42-letni obecnie rekordzista pod względem liczby gier w Ekstraklasie (559 występów) blisko Zagłębia Sosnowiec był już w 2017 roku. Wówczas rozważano temat zatrudnienia go jeszcze jako czynnego piłkarza. Był świeżo po rozstaniu z Ruchem Chorzów. Na Stadionie Ludowym miał pełnić rolę reżysera gry. Do podpisania kontraktu ostatecznie jednak nie doszło.   

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama