Reklama

Reklama

Zagłębie Sosnowiec. Cristovao: To fantastyczna sprawa!

Świetna seria jedenastki z Sosnowca sprawiła, że zespół prowadzony przez Dariusza Dudka już w lipcu zagra w Lotto Ekstraklasie. Jednym z bohaterów Zagłębia jest 25-letni napastnik z Angoli Alexandre Cristovao.

W zeszłym sezonie głośno było o wyczynie Górnika. Sześć wygranych z rzędu na koniec rozgrywek sprawiło, że zabrzanie w dobrym stylu awansowali do Ekstraklasy, gdzie okazali się rewelacją rozgrywek kończąc na miejscu dającym grę w europejskich pucharach.

Teraz wyczyn Górnika z poprzedniego roku powtórzyło Zagłębie. Sosnowiczanie dwa wcześniejsze sezony kończyli na pechowym trzecim miejscu. Walkę o awans rok temu przegrali na samym finiszu właśnie z ekipą z Zabrza. Teraz wydawało się, że będzie jeszcze gorzej. Po kilku ligowych kolejkach drużyna była na miejscu spadkowym. Wszystko odmieniło przyjście do klubu trenera Dudka, który na ławce trenerskiej zmienił Dariusza Banasika. Zespół zaczął mozolną wspinaczkę w górę, zakończoną awansem. Zdecydowała o tym wygrana w niedzielę z Ruchem w Chorzowie 1-0. Zwycięskiego gola zdobył najlepszy na boisku Alexandre Cristovao.      

Reklama

- Przed sezonem mieliśmy plan i jasny cel, grać o premiowane miejsce. Udało się to zrealizować. To fantastyczna sprawa! Ciężko pracowaliśmy na to, żeby tak było - mówi zawodnik z Angoli, który do Polski trafił latem zeszłego roku.

Co jest kluczem do dobrej gry i kolejnych wygranych? - Pewności siebie całej drużyny. Sezonu nie zaczęliśmy wprawdzie najlepiej, bo przydarzyła się seria porażek, ale potem wszystko się odmieniło, a każde kolejne zwycięstwo sprawa, że zespół jest jeszcze mocniejszy, jeszcze bardziej pewny siebie. Do tego zaangażowanie wszystkich i codzienna praca. To elementy, które sprawiły, że jesteśmy w tym miejscu - tłumaczy Cristovao, który zimą o mało co nie zmienił klubu. Był już na sprawdzianach w Puszczy Niepołomice, zdobył nawet gola w sparingu z Wisłą Kraków, ale przejście zablokował trener Dudek, jak się okazało ze świetnym skutkiem dla prowadzonej przez siebie drużyny.

Cristovao w ostatnim czasie ciągnie grę zespołu. Strzelił ważne gole w starciach z Chojniczanką i Ruchem, zaliczył asysty. Z przodu świetnie rozumie się z Vamara Sanogo.

- Skąd taka dyspozycja? Czuję się dobrze, nic mi nie dolega i mogę się skupić tylko na graniu. Cieszę się z tego, że trener Dudek daje mi cenne minuty do grania. Staram się to wykorzystać jak mogę - podkreśla zawodnik z Angoli.

Teraz przed Zagłębiem mecz z GKS Tychy na pożegnanie pierwszoligowych rozgrywek i szansa na ustanowienie swoistego rekordu: siedmiu kolejnych wygranych w lidze!  - Koncentrujemy i skupiamy się na tym meczu, żeby jak najlepiej pokazać się naszym kibicom - podkreśla Cristovao.

Ostatnia kolejka I ligi zostanie rozegrana w niedzielę o godzinie 12.45. Oprócz Zagłębia Sosnowiec awans do Ekstraklasy wywalczyła też Miedź Legnica.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę 1. ligi

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Sosnowiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama