Reklama

Reklama

Z Arki Gdynia odeszło pięciu zawodników

Co najmniej pięciu piłkarzy odejdzie w przerwie letniej z Arki. Gdyński zespół, który w ostatniej kolejce I ligi dostanie trzy punkty walkowerem za mecz z ŁKS Łódź, zakończy rozgrywki na piątym miejscu.

Arka, jako pierwszy zespół na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy, zakończyła sezon. W 34. kolejce żółto-niebiescy mieli zagrać na własnym stadionie z ŁKS Łódź, który wycofał się z ligi. W poniedziałek podczas spotkania klubowych działaczy ze sztabem szkoleniowym i zawodnikami dokonano podsumowania minionych rozgrywek. Wiadomo już, że z Arką pożegna się co najmniej pięciu piłkarzy.

"Kontrakty nie zostaną przedłużone z bramkarzem Maciejem Szlagą, obrońcą Krystianem Żołnierewiczem, pomocnikami Rafałem Grzelakiem i Piotrem Kuklisem oraz napastnikiem Łukaszem Zwolińskim. Oficjalnie poinformowaliśmy, że z tymi piłkarzami nie wiążemy przyszłości. Ponadto w trakcie rundy wiosennej do Lecha Poznań wrócił wypożyczony z tego klubu bramkarz Jakub Miszczuk" - powiedział prezes gdyńskiego klubu Wojciech Pertkiewicz.

Reklama

Kilku innym zawodnikom również kończą się kontrakty - na tej liście znajdują się m.in. Bartosz Brodziński, Marcin Dettlaff, Dawid Kubowicz, Damian Krajanowski, Radosław Pruchnik, Janusz Surdykowski i Marcus da Silva.

"Nikogo z tych piłkarzy nie skreśliliśmy. Z każdym podjęliśmy już wstępne rozmowy i w najbliższym czasie ich przyszłość powinna się wyjaśnić. Dopiero kiedy będziemy wiedzieć, który z nich zostanie, zaczniemy kontraktować nowych graczy. Nie ukrywam, że najbardziej potrzebujemy napastnika oraz prawego pomocnika i obrońcę" - dodał Pertkiewicz.

Prezes Arki przyznaje, że priorytetem Arki jest zatrzymanie w klubie da Silvy. "Brazylijczyka śmiało można określić mianem rewelacji rozgrywek. Zawodnik, który w poprzednim sezonie występował w III lidze, strzelił teraz 15 goli. Zdajemy sobie sprawę, że po tak udanym sezonie Marcus może mieć kilka interesujących propozycji, niemniej my również prowadzimy z nim dość zaawansowane negocjacje" - zapewnił.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie piłkarzy Arki nadal będzie prowadził Paweł Sikora, który w listopadzie 2012 roku na stanowisku pierwszego trenera zastąpił Czecha Petra Nemca. "Z trenerem Sikorą doszliśmy już do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu. Właściwie jedynym brakującym elementem nowej umowy są podpisy" - stwierdził.

Za mecz z ŁKS gdynianie otrzymają trzy punkty walkowerem i niezależnie od wyników innych spotkań ostatniej kolejki, uplasują się w tabeli I ligi na piątej pozycji.

"To był przyzwoity sezon Arki. Udana w naszym wykonaniu była zwłaszcza runda rewanżowa, a szczególnie jej finisz. W ostatnich dziewięciu spotkaniach, a nie liczę walkoweru z ŁKS, zanotowaliśmy siedem zwycięstw i remis oraz ponieśliśmy jedną porażkę. Dzięki temu udało nam się zrealizować cel, jakim było zajęcie miejsce w środku tabeli, czyli w przedziale 5-10. Największą bolączką drużyny była natomiast postawa na własnym stadionie. W Gdyni przegraliśmy aż siedem meczów, czyli stanowcza za dużo. Pod tym względem odczuwamy spory niedosyt" - podsumował Wojciech Pertkiewicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama