Wstrząs w szatni Wieczystej. Trener wszystko zdradził po meczu. Takie słowa usłyszeli piłkarze
Wieczysta Kraków pod wodzą nowego trenera Gino Lettieriego nie poznała jeszcze smaku zwycięstwa. Beniaminek w niedzielę przegrał 2:3 w Legnicy z miejscową Miedzią, przez co jego strata do liderującej Wisły Kraków stała się jeszcze większa. Po zakończeniu spotkania włoski szkoleniowiec w dosadny sposób skomentował postawę swoich piłkarzy. Lettieri zdradził co powiedział piłkarzom w przerwie i jakie zmiany zaobserwował w trakcie spotkania. Włoch odniósł się również do ewentualnego błyskawicznego zwolnienia z klubu.

Wieczysta Kraków od początku sezonu była swoistą niewiadomą. Absolutny beniaminek na zapleczu Ekstraklasy nie miał zamiaru ukrywać swoich mocarstwowych ambicji. W tym klubie nie szczędzono pieniędzy na kolejne wzmocnienia, a efekty miały być widoczne na murawie. Najlepiej jak najszybciej.
Początek był bardzo przyzwoity. Wieczysta potrafiła rozgromić aż 6:1 Polonię Warszawa, która jeszcze chwilę wcześniej grała w barażach o awans do Ekstraklasy. Pracowicie zdobywane punkty przerodziły się w drugie miejsce w ligowej tabeli. Wieczysta była o krok od pokonania Wisły w krakowskich derbach - zwycięstwo zabrał im gol w 96. minucie Wiktora Biedrzyckiego.
Kilka dni po starciu na krakowskim Stadionie Miejskim Wieczysta przegrała 0:2 z Odrą Opole. Październikową przerwę na reprezentacje właściciel klubu Wojciech Kwiecień zdecydował się wykorzystać w określony sposób.Przemysław Cecherz został zwolniony z posady, a jego miejsce zajął były szkoleniowiec m.in. Korony Kielce Gino Lettieri.
Kiepski początek nowego trenera. Wieczysta znów bez zwycięstwa
Zatrudnienie Włocha nie przyniosło znaczącej poprawy w postawie Wieczystej. Niektórzy mogą nawet stwierdzić, że beniaminek zanotował regres. Już na początku pracy Lettieriego w krakowskim klubie docenić należy wykorzystywanie potencjału ofensywnego. Wieczysta we wszystkich trzech spotkaniach pod wodzą nowego trenera strzeliła co najmniej dwie bramki. Defensywa jednak konkretnie szwankuje, przez co na konto Krakowian wpłynął zaledwie jeden punkt za remis 3:3 w debiucie Lettieriego z GKS-em Tychy.
Miniony tydzień był dla Wieczystej bardzo kiepski. W poniedziałek, w starciu dwóch wysoko klasyfikowanych beniaminków, lepsza okazała się Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Do przerwy Wieczysta prowadziła 2:1, lecz po golu w samej końcówce Stanisława Gieroby przegrali 2:3.
Kilka dni później w Legnicy sytuacja wyglądało inaczej, lecz finał był taki sam. Wieczysta w przeciągu zaledwie dwóch minut odrobiła dwubramkową stratę, lecz po raz kolejny zawiodła koncentracja w końcówce. Miedź wygrała 3:2 po trafieniu Marcela Mansfelda.
Trener Wieczystej niezadowolony po meczu. W przerwie zarzucił zawodnikom jedno
Po zakończeniu spotkania trener Wieczystej nie ukrywał rozczarowania. Na konferencji prasowej odniósł się do postawy swoich zawodników. Włoch zwrócił uwagę m.in. na dużą liczbę kontrataków, którymi jego zespół nękała Miedź. Jak sam wskazał, na boisku nie widział efektów tego, co piłkarze starali się wypracować podczas treningów w środku pola.
- W przerwie powiedziałem, że nie jesteśmy drużyną i każdy gra dla siebie. W drugiej połowie po małych zmianach personalnych oraz taktycznych trochę to się zmieniło. Strzeliliśmy dwie bramki i zaczęliśmy kontrolować mecz. Normalnie powinniśmy strzelić trzeciego gola, nie zrobiliśmy tego - odparł szkoleniowiec Wieczystej.
W trzech meczach strzeliliśmy siedem goli i mamy tylko jeden punkt. Nigdy nie miałem takiej sytuacji przez 30 lat mojej pracy w roli trenera.
Jak informował "Przegląd Sportowy Onet", właściciel Wieczystej Wojciech Kwiecień opuścił trybuny stadionu w Legnicy jeszcze przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Jasno pokazuje to aktualnie panujące nastroje w kierownictwie beniaminka. Zmiana trenera, póki co, kompletnie się nie obroniła - zarówno pod kątem stylu, jak i zdobyczy punktowej. Trudno spodziewać się, by podjęto jakieś radykalne decyzje i Wieczysta znowu zmieniłaby trenera. Sam Lettieri na konferencji prasowej wypowiedział się w sprawie ewentualnego wzmocnienia w następujący sposób.
- Czy obawiam się o pracę? Jestem trenerem od 30 lat, gdybym poczuł coś takiego, już dziś mógłbym kończyć karierę. Co zdecyduje właściciel, nie zależy ode mnie. Moja praca to pomóc zespołowi być lepszym, ale niełatwo w ciągu dwóch tygodni dużo zmienić - zakończył włoski trener.









![Lech Poznań - 1. FSV Mainz 05. Skrót meczu. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2EHKFRJEDOBL-C401.webp)
![Raków Częstochowa - Zrinjski Mostar. Skrót meczu. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2EHLT6EHB198-C401.webp)


