Wisła zatrzymana na szlaku do Ekstraklasy. Już 201 minut bez gola z akcji
Wisła Kraków zremisowała bezbramkowo z Pogonią Siedlce na jej terenie w 17. kolejce I ligi. W dwóch ostatnich potyczkach "Biała Gwiazda" ugrała tylko punkt. Mimo kolejnego potknięcia pozostaje na szczycie tabeli, ale brak skuteczności musi niepokoić. Bramki z akcji ekipa spod Wawelu nie zdobyła w lidze od 201 minut. Czy to zwiastun poważniejszego kryzysu?

Dwa tygodnie temu, w ostatnim meczu przed przerwą na występy drużyn narodowych, Wisła przegrała na swoim terenie 1:2 z Polonią Warszawa. Seria potyczek bez porażki zatrzymała się na 10. W Siedlcach krakowianie zamierzali udowodnić, że to był tylko wypadek przy pracy.
Przyszło im się jednak mierzyć z rywalem nieobliczalnym, od czterech kolejek pozostającym niepokonanym. Dobrym prognostykiem miał być rezultat z poprzedniego sezonu. "Biała Gwiazda" wygrała wówczas na obiekcie Pogoni 3:1.
Dwie bramki dla zwycięzców zdobył wówczas Rafał Mikulec, który... w maju złamał obie kości podudzia i obecnie jest rekonwalescentem.
Wisła Kraków bez bramki z akcji od 201 minut. Angel Rodado ponownie zneutralizowany
Gospodarze postraszyli faworyta już w 4. minucie spotkania. Stojący w bramce Patryk Letkiewicz poradził sobie wówczas z kąśliwym strzałem Damiana Szuprytowskiego i wybronił również dobitkę. Ta sytuacja pokazała, że Wisła nie podniesie z murawy kompletu punktów bez wysiłku.
To zarazem najgroźniejsza sytuacja bramkowa w pierwszej odsłonie. Goście nie byli w stanie odpowiedzieć niczym. Pogoń postawiła na futbol agresywny, już po 24 minutach jej piłkarze mieli na koncie trzy żółte kartki. Poczynali sobie twardo, ale skutecznie.
Po zmianie stron nie doczekaliśmy się korekty rezultatu. Roszady personalne dokonane przez obu szkoleniowców nie wniosły do gry ani grama świeżości. W ostatnich fragmentach spotkania siedlczanie zabezpieczyli tyły podwójnym ryglem. Remis z faworytem w pełni ich satysfakcjonował.
Tym sposobem wiślacy nie wygrywają w lidze po raz drugi z rzędu. A gola z akcji w batalii o Ekstraklasę nie strzelili już od 201 minut. W starciu z "Czarnymi Koszulami przed dwoma tygodniami Angel Rodado trafił do siatki z rzutu karnego.
Krakowianie pozostają na szczycie tabeli, tyle że ich przewaga nad wiceliderem stopniała do sześciu punktów. Czy wiosną listopadowe potknięcia odbiją się drużynie czkawką? W obozie lidera nikt w taki scenariusz nie wierzy, ale ziarno niepokoju zostało zasiane.












