Wisła Kraków otrzymała cios. Piorunująca reakcja
Wisła Kraków w szalonym meczu pokonała Miedź Legnica 3:2 i tym samym złapała oddech po decyzji Polskiego Związku Piłki Nożnej ws. walkowera w meczu ze Śląskiem Wrocław. - Doprowadzenie do zwycięstwa świadczy o cechach wolicjonalnych i wierze w to, co się robi - podkreśla Mariusz Jop, trener 13-krotnych mistrzów Polski.

Wisła Kraków w piątkowy wieczór zagrała szalone spotkanie. Do przerwy prowadziła z Miedzą 1:0, ale później straciła dwie bramki. Przy Reymonta zaczęła się walka z czasem i w końcówce gospodarze zdobyli dwie bramki, tym samym wygrywając 3:2.
Dla Wisły ta wygrana była o tyle ważniejsza, że nastąpiła kilka godzin po tym, jak Komisja ds. Rozgrywek PZPN podjęła decyzję, o ukaraniu krakowian walkowerem za niestawienie się na spotkaniu ze Śląskiem Wrocław.
To, co robimy, robimy dla kibiców oraz emocji. W meczu z Miedzią była huśtawka nastrojów z happy-endem i to z bardzo trudnym rywalem. To napawa optymizmem – podkreślał po spotkaniu Jop.
Bohaterami meczu zostali hiszpańscy napastnicy: Angel Rodado zdobył dwie bramki, a Jordi Sanchez jedną, a także wypracował zwycięskie trafienie rodaka. Po meczu Sanchez nie krył łez wzruszenia i cieszył się, jakby to spotkanie zdecydowało o awansie do Ekstraklasy.
- Czekaliśmy, aż złapie odpowiednią dyspozycję i takie sygnały wysyłał już po ostatnim meczu. Było widać, że jest w dobrej dyspozycji. Poza tym mocno pracował w defensywie, utrzymał kilka niełatwych piłek. Cieszę się, że w meczu, w którym pierwszy raz wyszedł w podstawowym składzie, zagrał skutecznie i pokazał się z dobrej strony - podkreślał Jop.
Wisła Kraków powiększa przewagę w I lidze
Po wygranej z Miedzią długo i głośno celebrował jednak cały zespół. Była to bowiem pierwsza wygrana od dłuższego czasu, bo poprzednie trzy spotkania krakowianie zremisowali. Co więcej, dzięki zwycięstwu Wisła obecnie ma aż 12 punktów przewagi nad trzecim miejscem, czyli pierwszym, które nie daje bezpośredniego awansu. Należy jednak pamiętać, że kilku kandydatów do walki o najwyższe cele w tej kolejce jeszcze nie grało.
- Liczę, że zespół niesiony emocjami z meczu z Miedzią, wskoczy na pułap, który będzie zadowalał nas wszystkich - zaznacza Jop.
PJ












