Wisła grozi bojkotem. Kulesza już wie i mówi o karze. "Będzie bolesna"
Bardzo dużo dzieje się przed meczem Śląsk Wrocław - Wisła Kraków w Betclic 1. Lidze. Właściciel "Białej Gwiazdy" zagroził bojkotem spotkania. Głos w sprawie zabrał także prezes Polskiego Związki Piłki Nożnej, który już jakiś czas temu próbował załagodzić konflikt. Ten jednak przybrał na sile, a kary wydają się być nieuniknione.

Na sobotę (7 marca) zaplanowano mecz Śląsk Wrocław - Wisła Kraków w ramach 24. kolejki Betclic 1 Ligi. Już kilka dni temu władze wrocławskiego klubu poinformowały, że na stadion nie wpuszczą kibiców "Białej Gwiazdy". - "Zarząd klubu podjął decyzję po konsultacjach przede wszystkim z policją, która przyjęła ją do wiadomości i zakwalifikowała spotkanie jako mecz podwyższonego ryzyka" - czytamy.
Taka argumentacja nie trafiła do władz Wisły Kraków, które uważają, że brak zgody na udział kibiców z Krakowa podyktowany jest naciskami ze strony kibiców Śląska. Właściciel klubu Jarosław Królewski zwrócił się do Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu z prośbą o udostępnienie informacji publicznej, a kilka dni później zagroził bojkotem meczu. "Poinformowałem już trenera drużyny i prezesa PZPN o decyzji. Dość robienia pośmiewiska z ligi, sponsorów i traktowania w taki sposób społeczności" - przekazał na łamach swoich mediów społecznościowych.
Konflikt na linii Śląsk - Wisła. PZPN interweniował
Cała sprawa jest poważne traktowana przez Polski Związek Piłki Nożnej. Prezes Cezary Kulesza przyznał na łamach sport.tvp.pl, że doszło do interwencji, która okazała się nieskuteczna.
Rozmawialiśmy w zeszłym tygodniu na ten temat. Świetnie znam Remka Jezierskiego, bo grał u mnie w Jagiellonii. Zorganizowałem łączenie z nim i Jarkiem Królewskim, ale dało się wyczuć, że delikatnie mówiąc między nimi nie ma chemii. Pytałem prezesa Śląska, dlaczego nie chcą wpuścić kibiców Wisły. Zasygnalizowałem, że takie decyzje muszą mieć racjonalne uzasadnienie. Wspólnie ustaliliśmy, że Śląsk będzie nas informował o kolejnych krokach, ale kolejnym krokiem było już oświadczenie klubu z podjętą decyzją
Prezes PZPN jest świadomy, że "naciski środowisk kibicowskich na kluby są mocne", ale "jako PZPN stoimy na straży przestrzegania regulaminów, procedur oraz równych zasad uczestnictwa w meczach piłkarskich dla kibiców każdego klubu".
Głośno wokół meczu Śląsk - Wisła. Kulesza już mówi o karach
Kibice Wisły na pewno nie wejdą na mecz, jeśli ten się odbędzie. Tutaj trudno wierzyć w zmianę decyzji. Sprawa jednak będzie miała długofalowe konsekwencje. Wrocławski klub musi liczyć się z karą.
- Przed meczem możemy prowadzić tylko negocjacje, do czego zresztą doszło, niestety nie przyniosły pozytywnego skutku - przyznał Kulesza, który podkreślił, że po meczu nad sprawą pochyli się Komisja Dyscyplinarna. - Nie wchodzę w kompetencję Komisji, ale myślę, że prawdopodobna jest kara finansowa i na pewno będzie bolesna - dodał prezes PZPN, który przypomniał, że jakiś czas temu zaostrzono kary dla klubów.
Jeśli jednak piłkarze Wisły nie stawią się we Wrocławiu to wówczas z karami musi się liczyć "Biała Gwiazda". Mogą być one bardzo srogie. Na pewno będzie to walkower i kara finansowa, ale klub może zostać ukarany ujemnymi punktami. Portal "meczyki.pl" poinformował, że Królewski poinformował już Kuleszę, że mecz Wisła odda mecz walkowerem. W czwartek (5 marca) prezes "Białej Gwiazdy" spotka się jeszcze z drużyną i sztabem szkoleniowym, żeby zasięgnąć ostatecznych opinii w tej sprawie.
Mecz Śląsk Wrocław - Wisła Kraków zaplanowano na sobotę (7 marca), godz. 17:30. Relację tekstową "na żywo" będziecie mogli śledzić w Interii Sport.











