Wisła bojkotuje mecz ze Śląskiem. "Nieodwołalna i nienegocjowalna decyzja"
Jarosław Królewski za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił swoją decyzję ws. udziału Wisły Kraków w meczu ligowym ze Śląskiem Wrocław. Sternik "Białej Gwiazdy" informuje, że drużyna ze stolicy Małopolski ostatecznie nie zagra w weekend na Tarczyński Arena. - Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna. Wierzę, że Wiślacy oraz wszyscy Ci, którym zależy na zmianach w polskiej piłce nożnej, zrozumieją jej sens - ogłosił Królewski.

Swoimi działaniami z ostatnich dni Jarosław Królewski pokazał, jak daleko potrafi się posunąć, walcząc o dobre imię Wisły Kraków.
Kiedy Śląsk Wrocław odmówił kibicom "Białej Gwiazdy" wejścia na Tarczyński Arena 7 marca, właściciel Wisły Kraków wypowiedział klubowi ze stolicy Dolnego Śląska otwartą wojnę.
Początkowo Śląsk Wrocław prowadził narrację, że decyzja o niewpuszczeniu "Wiślaków" została podjęta w porozumieniu z policją. Później jednak okazało się, że była ona fałszywa.
Narrację tę zdemaskowała sama policja w osobie Lucyny Rekowskiej - p.o. Naczelnika Wydziału Prasowo-Informacyjnego Biura Komunikacji Społecznej KGP.
Przedstawicielka Komendy Głównej Policji w rozmowie z "Wirtualną Polską" wprost zakomunikowała, że decyzja została podjęta wyłącznie przez WKS Śląsk Wrocław, a policja nie życzy sobie rozpowszechniania przez klub nieprawdziwych informacji mogących uderzyć w dobre imię formacji.
Oficjalnie: Wisła nie zagra ze Śląskiem we Wrocławiu. Królewski ogłasza
Jarosław Królewski nie odpuścił Śląskowi Wrocław do samego końca, na boku rozkręcając jeszcze aferę dotyczącą finansowania klubów z miejskich pieniędzy - ta będzie miała jeszcze swoją kontynuację w niedalekiej przyszłości.
Tymczasem Królewski w świetle ujawnionych informacji ogłasza oficjalnie, że Wisła Kraków nie weźmie udziału w meczu ze Śląskiem Wrocław na Tarczyński Arena 7 marca 2026 roku.
W tej sytuacji przed wyzwaniem stanęła komisja ligi i Polski Związek Piłki Nożnej. Trudną sytuację trzeba będzie bowiem ocenić i wydać sprawiedliwy werdykt. W tym momencie wiele wskazuje na to, że przyznany zostanie walkower na rzecz Śląska Wrocław.
Na ostateczną decyzję w tej sprawie trzeba będzie jednak poczekać. Okoliczności sprawy są specyficzne, a zarzuty pod adresem Śląska Wrocław dotyczące podjęcia bezprawnej decyzji o niewpuszczeniu kibiców gości i prowadzenia fałszywej narracji o porozumieniu z policją bardzo mocne. Można spodziewać się tego, że ciąg dalszy nastąpi...
Oto pełne oświadczenie Jarosława Królewskiego:
Drodzy Kibice Wisły Kraków, Droga społeczności polskiej piłki nożnej. Mimo wszystkich podjętych prób, z ogromnym żalem i rozdartym sercem muszę stwierdzić, że nie udało mi się zmienić otaczającej nas rzeczywistości. Kibice Wisły Kraków nie będą mogli obejrzeć meczu z trybun stadionu we Wrocławiu. Jestem kibicem tego klubu. Jestem jego właścicielem i prezesem, który przez ostatnie lata oddał temu miejscu wszystko, co miał. Czuję odpowiedzialność zarówno za przeszłość, jak i za przyszłość Wisły Kraków. Każdego dnia uczę się tej roli. Zapewne popełniam wiele błędów. Zawsze jednak moją intencją jest działać w sposób autentyczny i próbować - choćby w niewielkim stopniu - zmieniać otaczającą nas rzeczywistość na lepszą. Tym razem, mimo walki i wielu rozmów, nie udało się. Każdy z Was może sam ocenić skalę kłamstw, obłudy i cynizmu, których doświadczyliśmy w ostatnich dniach. Chciałbym przeprosić wszystkich pracowników klubu, nasz sztab szkoleniowy, zawodników, trenerów, sponsorów, partnerów oraz każdego, kogo ta decyzja dotknie bezpośrednio lub pośrednio. Są jednak w życiu momenty, kiedy - jak mawiają klasycy - są rzeczy, które warto zrobić, nawet jeśli się to nie opłaca. Dlatego podjąłem ostateczną i nieodwołalną decyzję: piłkarze Wisły Kraków nie zagrają w ten weekend meczu ligowego we Wrocławiu. Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna. Wierzę, że Wiślacy oraz wszyscy Ci, którym zależy na zmianach w polskiej piłce nożnej, zrozumieją jej sens.











