W Wiśle Kraków robi się nerwowo. Ta tabela mówi wszystko
Wisła Kraków zremisowała ze Zniczem Pruszków 1:1 i kolejny raz straciła punkty w rundzie wiosennej. Piłkarze Mariusza Jopa cały czas są zdecydowanym liderem, ale w zestawieniu kilku ostatnich spotkań znajdują się... w dolnej części tabeli. - Czarnowidztwem można zrobić dużo więcej złego niż się wydaje. Musimy wrócić do swojej skuteczności i być bardziej skoncentrowani - podkreśla prezes Jarosław Królewski.

Wisła w niedzielę zremisowała ze Zniczem 1:1. Krakowianie przeważali, mieli więcej sytuacji, ale przez błąd bramkarza Patryka Letkiewicza stracili bramkę i nie byli już w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Na pewno jest duże rozczarowanie i duża złość. Przede wszystkim za tę sytuację, w której straciliśmy bramkę. Bo jak spojrzymy na statystyki i obraz całego meczu, to w zasadzie rywal nie stworzył sytuacji, tylko my im podarowaliśmy tę bramkę. Rozgoryczenie jest duże – analizował na gorąco Mariusz Jop, trener Wisły.
To już trzecia strata punktów wiślaków w rundzie wiosennej. Z czterech spotkań wygrali tylko jedno (z GKS-em Tychy, który przegrywa wszystko jak leci), a trzy zremisowali (z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, Wieczystą Kraków i Zniczem). Mimo to Wisła cały czas ma bezpieczną przewagę nad trzecim miejscem, czyli pierwszym, które nie daje bezpośredniego awansu do Ekstraklasy. Obecnie krakowianie mają 11 punktów więcej, ale jeśli dziś w meczu Wieczysta Kraków - Polonia Warszawa nie padnie remis, to ta różnica zmniejszy się do 10 punktów.
- Na własnym stadionie musimy prezentować wyższy poziom koncentracji i jakości. Wiemy, że mamy obszary do poprawy - to fakt, z którym się mierzymy, ale też jasny kierunek do pracy. Jednocześnie utrzymujemy wypracowany dystans w tej rundzie i to jest fundament, na którym budujemy dalej. Kluczowe jest, aby nie ulegać emocjom ani narracjom, które mogą stać się samospełniającą się prognozą. Liczy się codzienna, konsekwentna praca i racjonalne podejście do procesu - napisał w mediach społecznościowych Jarosław Królewski, prezes Wisły.
Wisła Kraków. Słaby początek rundy wiosennej
Bardziej niepokojące dla wiślaków od tabeli za cały sezon, jest zestawienie, w skład którego wchodzi ostatnich osiem meczów w pierwszej lidze. W nich krakowianie zdobyli tylko 11 punktów (dwie wygrane, pięć remisów i jedna porażka), co daje im dopiero 10. miejsce w tabeli ze stratą sześciu punktów do najlepiej grającej w tym okresie Polonii Warszawa.
- Mamy niemal identyczną przewagę nad 2. i 3. miejscem jak po 15. kolejce. Jesteśmy liderem przez 23 kolejki. Samo to w sobie jest pewnego rodzaju anomalią. Mimo absolutnie gorszego momentu nie przegrywamy meczów. Zbyt dużo remisów. Musimy wrócić do swojej skuteczności i być bardziej skoncentrowani. Czujność i skupienie to dwa słowa klucz. Natomiast nie popadajmy w ekstrema. Czarnowidztwem można zrobić dużo więcej złego niż się wydaje - uspokaja Królewski.
Kolejne spotkanie dla Wisły też zapowiada się jak spore wyzwanie, bo w sobotę zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław (godz. 17:30).
PJ












![Legia Warszawa - Cracovia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFTWQKJ2N4MRX-C401.webp)
