W Wiśle Kraków do dziś się nad tym głowią. Sytuacja trudna do wytłumaczenia
Odra zdobywa najmniej bramek w lidze, średnio strzela jednego gola na mecz, cały czas walczy o utrzymanie, a tymczasem to właśnie ekipa z Opola jako pierwsza zatrzymała Wisłę Kraków na jej stadionie. - Doskonale pamiętamy, jak do tego doszło - wspomina trener Mariusz Jop. W sobotę w Opolu o godz. 14 czas na rewanż.

Kibice Wisły Kraków w ostatnich tygodniach nie mogą się nudzić. Najpierw kilkunastodniowy "serial" z meczem ze Śląskiem Wrocław, który ostatecznie się nie odbył. Następnie szalone spotkania z Miedzią Legnica, wygrane 3:2. A teraz wyjazd do drużyny, która w tamtej rundzie zaskoczyła chyba samą siebie, wywożąc remis z potyczki z rozpędzoną Wisłą.
Po ośmiu kolejkach Krakowianie mieli zdobytych 19 na 24 możliwe punkty i średnio każdego rywala ogrywali 4:1. Wtedy na Reymonta przyjechała Odra, która skazywana była raczej na walkę o utrzymanie i w Krakowie nikt nie dawał jej większych szans. Szczególnie, że wcześniej Wisła na swoim stadionie pokonała kolejno: ŁKS Łódź (5:0), Pogoń Grodzisk Mazowiecki (3:2) i Śląsk Wrocław (5:0). Mimo to Opolanie postawili się 13-krotnym mistrzom Polski i zremisowali 2:2, dwukrotnie nawet prowadząc.
To było pół roku temu, a to dużo czasu w piłce. W Odrze jest już nowy trener, skład też się trochę zmienił. Oczywiście pamiętamy tamten mecz i okoliczności w jakich np. traciliśmy bramki. I były to sytuacje, po których niekoniecznie powinniśmy je stracić... - wspomina trener Jop.
- Wiemy, jakie są atuty tego zespołu i na co musimy uważać. Mamy zrobione analizy, przećwiczyliśmy pewne warianty i - jak zawsze - wszystko zależy od nas - dodaje.
Wrześniowy mecz Wisła - Odra był o tyle zaskakujący, że goście wbili aż dwie bramki, choć nawet do dziś są najmniej skuteczną drużyną w całej lidze. W sezonie opolanie strzelili 25 goli, podczas gdy Wisła aż 57.
- Teraz Odra gra jeszcze bardziej bezpiecznie. Jeśli chodzi o atak, to wiosną z sześciu bramek, cztery zdobyli po stałych fragmentach gry. To pokazuje, na co kładą duży nacisk - zaznacza Jop.
Kibice Wisły Kraków pojechali do Opola
W Opolu Wisła będzie walczyła o kolejny wielki krok w kierunku Ekstraklasy (ma 10 punktów przewagi nad trzecim miejscem), tymczasem Odra na razie jest typowym średniakiem I ligi - zarówno od strefy spadkowej, jak i barażowej dzieli ją 10 punktów.
Tym razem piłkarze z Krakowa będą mogli liczyć na wyjazdowe wsparcie swoich kibiców, bo do Opola wybiera się ich ponad tysiąc.
Mecz Odra - Wisła dziś o godz. 14.
PJ













