W Wieczystej poruszenie. Oto, co mieli usłyszeć piłkarze
Wieczysta Kraków na pewno dokończy rozgrywki ligowe, natomiast co dalej? Wiele wskazuje, że to koniec. W klubie nie doszło wprawdzie do żadnego oficjalnego spotkania, na której by przekazano wieści o końcu tej historii, ale z naszych informacji wynika, że kilku piłkarzy usłyszało od władz, że to realny scenariusz. Podobne wiadomości - choć na razie nieoficjalnymi kanałami - spływają także do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.

O ile nie wciąż nie ma żadnego oficjalnego komunikatu, o tyle trudno uwierzyć, by w przyszłym sezonie Wieczysta Kraków miała zachować "ligową" ciągłość swego działania. Klub, który od początku swojej drogi na szczebel centralny, był w pełni zależny od portfela swojego sponsora, Wojciecha Kwietnia, najprawdopodobniej po tym sezonie zrezygnuje z gry na poziomie, do którego dotarł sportowo. Według informacji Interii, we wtorek było duże poruszenie w klubie. Słyszymy, że Sławomir Peszko zaprosił kilku piłkarzy na rozmowę, podczas której przekazał im, że jest taka ewentualność, iż Wieczysta w przyszłym sezonie zgłosi swój akces do gry w niższej lidze (prawdopodobnie czwartej). Piłkarze nie usłyszeli natomiast, że taka decyzja już została podjęta.
Doniesieniom o spotkaniu z piłkarzami zaprzecza sam Kwiecień, który udzielił krótkiego komentarza "Gazecie Krakowskiej". "Nie było żadnego spotkania z piłkarzami. Nie wiem, po co ktoś takie informacje przekazuje. Zresztą mnie w ogóle w ostatnich dniach nie było w Krakowie, gdyż w sprawach biznesowych jeździłem po Polsce. Dlatego nawet fizycznie z tych względów do takiego spotkania dojść nie mogło" - przekazał.
- To zamieszanie nam absolutnie nie pomaga. Trudno o tym wszystkim nie myśleć, ale powiedzieliśmy sobie, że gramy o awans i teraz tylko to się liczy - usłyszeliśmy od jednego z zawodników Wieczystej.
MZPN już zna scenariusz?
Wiemy także, że żadne oficjalne pismo od Wieczystej Kraków nie wpłynęło w tej sprawie do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, aczkolwiek jego władze własnymi kanałami szukały w ostatnim czasie potwierdzenia medialnych informacji. Znaleźć mieli takie, że najbardziej realnym scenariuszem faktycznie jest wygaszanie projektu.
Wieczysta aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli 1. ligi. To uprawnia ją do gry w barażach o Ekstraklasę. Jeśli utrzyma pozycję w pierwszej szóstce, ale zrezygnuje z możliwości dalszej walki, o awans zagrają trzy pozostałe kluby z miejsc 3-6. (siódma drużyna z ligi nie zostanie dokooptowana). Wówczas - według regulaminu PZPN - wolny los w półfinale przypadłby najwyżej sklasyfikowanej ekipie spośród wspomnianej trójki. Konsekwencje wycofania Wieczystej byłyby jeszcze większe, bowiem w takim przypadku klub, który zajmie 16. miejsce w tabeli, utrzymałby się na zapleczu Ekstraklasy. Podobnie w 2. lidze - ekipa z 13. pozycji uniknęłaby barażów o utrzymanie, a w tych zagrałyby kluby z miejsc 14. i 15. (według normalnego cyklu, piętnasta drużyna spadałaby bezpośrednio do 3. ligi).
Przypomnijmy, że Wieczysta jeszcze dekadę temu była niewielkim, osiedlowym klubem z Krakowa. Po latach spokojnego egzystowania w niższych ligach, przejął ją milioner Wojciech Kwiecień, który budując co roku skład znacznie wyprzedzający jakościowo pozostałe drużyny z danego poziomu, zaliczał kolejne awanse (aczkolwiek w niektórych przypadkach z rocznym postojem w danej klasie). W ten sposób dotarł do 1. ligi, ale klub w żadnym momencie nie był w stanie uniezależnić się od jego portfela. Wycofanie się Kwietnia, którego bardzo mocno łączy się aktualnie z Wisłą Kraków, de facto zamknie ten projekt w znanej od lat formule.













