Reklama

Reklama

W Legnicy niczego nie obiecują

Miedź Legnica ma wszystko, aby bić się o awans do piłkarskiej ekstraklasy - ciekawy skład i dobrze poukładane sprawy organizacyjne. Trener Wojciech Stawowy nie składa jednak żadnych deklaracji, bo uważa, że zamiast dużo mówić, lepiej pracować.

Rok temu przed sezonem Miedź uważana była za jednego z kandydatów do walki o awans do ekstraklasy. Tymczasem była wielka rotacja na ławce trenerskiej (trzech szkoleniowców w sezonie), słabe wyniki i legniczanie zamiast spoglądać w górę tabeli, patrzyli w dół, bo długo nie byli pewni ligowego bytu. Stąd też teraz w klubie z alei Orła Białego zachowują powściągliwość i głośno o wysokich celach nikt nie mówi.

- Jestem zdania, że zamiast dużo mówić, lepiej więcej pracować. Po co składać jakieś deklaracje, coś obiecywać, jak później i tak wszystko zweryfikuje boisko. Mogę jedynie powiedzieć, że będziemy chcieli grać widowiskowo, aby dać jak najwięcej radości naszym kibicom - powiedział trener Stawowy, który przejął legnicki zespół latem.

Reklama

Pojawienie się nowego szkoleniowca oraz mała rewolucja kadrowa także mają wpływ na to, że w Legnicy nie mówi się głośno o ekstraklasie. Jak przyznał Stawowy, drużyna jest w trakcie zmian nie tylko personalnych, ale także stylu gry, a to sprawia, iż jest pewną niewiadomą.

Latem rozstano się z doświadczonymi: Krzysztofem Wołczkiem, Marcinem Burkhardtem, Grzegorzem Bartczakiem, Zbigniewem Zakrzewskim, Piotrem Madejskim oraz Marcinem Nowackim. W to miejsce udało się sprowadzić kilku zawodników młodych, którzy dopiero wkraczają w dorosłą piłkę, ale też kilku piłkarzy ogranych na ligowych boiskach.

Obronę wzmocnili znany z występów w Widzewie Łódź Kevin Lafrance oraz Chorwat Igor Jovanović (Turun Palloseura - Finlandia). W środku pola ma rządzić reprezentant Trinidadu i Tobago Keon Daniel (brak klubu), a pomagać mu będzie Niemiec z kongijskim paszportem Yannick Kakoko (FC Wohlen - Szwajcaria). Poza tym Miedź zasilili jeszcze Daniel Feruga (ROW Rybnik), Damian Lenkiewicz (Raków Częstochowa) i wracający po kontuzji Marcin Garuch. Trener Stawowy zdradził, że jest duża szansa na pozyskanie jeszcze dwóch zawodników.

- Udało nam się zrealizować wszystkie transferowe cele. Zespół Miedzi będzie połączeniem doświadczenia i młodości. Mamy w kadrze kilku bardzo zdolnych młodych zawodników, a obok nich są piłkarze ograni, którzy wiele już na ligowych boiskach przeżyli. To połączenie powinno dać dobry efekt - dodał Stawowy.

Miedź nigdy jeszcze nie występowała w ekstraklasie. Największym sukcesem legnickiego klubu jest zdobycie Pucharu Polski w 1992 roku oraz trzecie miejsce w drugiej lidze (dzisiejsza pierwsza liga) w sezonach 1991/92 oraz 1993/94.

- Ten sezon będzie czasem zmian, ale chcemy w każdym meczu grać o wygraną i przy tym prezentować ciekawą piłkę. Jeżeli pozwoli to nam być wysoko i bić się o najwyższe, to świetnie. Ale powtarzam - mniej mówić, a więcej pracować - podsumował Stawowy.

Na inaugurację sezonu Miedź zmierzy się na wyjeździe z Olimpią Grudziądz. Początek meczu w sobotę o godz. 17.30.

Sparingi Miedzi: Piast Gliwice 0-1, Śląsk Wrocław 4-4, GKS Bełchatów 2-2, Ihud Bnei Sachnin (Izrael) 2-0, Unia Swarzędz 0-2, Victoria Września 4-0, Formacja Port 2000 Mostki 1-1.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama