Reklama

Reklama

W ciągu roku dwukrotnie spadli z 1. ligi

Piłkarze bytomskiej Polonii w ciągu roku dwukrotnie spadli z 1. ligi. Za pierwszym razem wrócili na zaplecze ekstraklasy po wycofaniu się Ruchu Radzionków, jako najwyżej sklasyfikowany spadkowicz.

Zakończony w sobotę sezon był dla bytomskiego zespołu bezwzględny. Jesienią drużyna nie wygrała meczu, cztery zremisowała. Runda rewanżowa była już lepsza, jednak zdobyte w sumie 22 punkty  nie mogły wystarczyć do utrzymania.

Reklama

Jesienią 2012 prezydentem Bytomia został były prezes klubu Damian Bartyla. Kibice liczyli, że to pomoże "dołującej" Polonii, bowiem za czasów jego pracy w klubie drużyna awansowała z trzeciej ligi do ekstraklasy, w której dwa razy zajęła siódme miejsce.

Nic z tego nie wyszło. W sobotę poloniści przegrali u siebie z pieczętującym awans Zawiszą Bydgoszcz 0:4 i sympatycy klubu mogą powoli zacząć myśleć o drugoligowych spotkaniach.

We wtorek delegacja klubu wraz z prezydentem wybiera się do stolicy, by "bronić" licencji pierwszoligowej, której Polonia wcześniej nie dostała.

"Chcemy ją dostać, bo... nigdy nic nie wiadomo. Przypomnijmy sobie, co było rok wcześniej. Poza tym, jeśli dostaniemy licencję na pierwszą ligę, nie powinno być problemu z grą o szczebel niżej" - powiedział  Bartyla.

Przyznał, że w przypadku degradacji klub - którego miasto jest akcjonariuszem - zrobi wszystko, by po roku awansować.

"Tym bardziej, że chcemy niedługo rozpocząć procedury przetargowe dotyczące budowy centrum sportowego, w którego skład wejdzie stadion piłkarski i przylegające do niego lodowisko, stanowiące przy okazji zaplecze socjalne. Miasto angażowało się w sport i dalej tak będzie" - zaznaczył Bartyla.

Bytomscy hokeiści w minionym sezonie dość niespodziewanie wywalczyli awans do ekstraligi.

Zdaniem prezydenta rola samorządu w utrzymywaniu klubów jest niebagatelna, a o sponsorów - nawet w ekstraklasie - nie jest łatwo.

"Prowadziłem klub w różnych ligach i wiem, że firmy w pierwszym rzędzie tną wydatki na sponsoring, reklamę. Gdzie byłby dziś Piast Gliwice (rewelacja sezonu ekstraklasy), gdyby nie środki z budżetu miasta?" - zauważył Bartyla.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje