Reklama

Reklama

Termalica Bruk-Bet: do trzech razy sztuka

Termalica Bruk-Bet w rozpoczynającym się się sezonie chce wreszcie awansować do ekstraklasy. Piłkarzom z Niecieczy w minionym sezonie możliwość występów w najwyższej klasie rozgrywkowej wymknęła się w ostatniej chwili. Rok wcześniej zajęli piątą pozycję.

Na 20 sekund przed końcem meczu z Olimpią Grudziądz prowadzili 1-0, co dawało im awans. Gol bramkarza gości Michała Wróbla sprawił, że musieli przynajmniej zdobyć punkt w ostatniej kolejce 1. ligi. Tymczasem przegrali w niej z Flotą Świnoujście 1-4 i stracili szansę na historyczny awans.

Wówczas główny sponsor Krzysztof Witkowski powiedział do właściciela klubu: - Trudno, znów się nie udało. Nie załamujemy rąk. Dopiero w sezonie 2013/14 pokażemy na co nas naprawdę stać.

Witkowski i kierująca klubem jego żona Danuta stanowczo też zaprzeczyli, że piłkarzom, a także działaczom nie zależało na grze w ekstraklasie, a drużyna walkę o awans "odpuściła". Świadczą o tym choćby prace przy modernizacji stadionu, ściągnięcie słupów oświetleniowych z Lubina, przymiarki do zainstalowania urządzeń do podgrzewania płyty.

Reklama

Piłkarze z Niecieczy zajęli przed rokiem piąte, a w poprzednim sezonie trzecie miejsce, więc zachowując progres zakładają, że tym razem powinno być... pierwsze. Takie zdanie miała także załamana i zdenerwowana po straconej szansie prezes klubu Witkowska.

Tuż po zakończeniu sezonu działacze mocno wzięli się do pracy. Pierwszą decyzją było nieprzedłużenie umowy z dotychczasowym trenerem Kazimierzem Moskalem. Zdecydowano się na powrót po rocznej przerwie doświadczonego trenera Słowaka Duszana Radolsky'ego.

Pozyskano kilku nowych, wartościowych zawodników. Są nimi m.in. doświadczony - najlepszy bramkarz 1. ligi Grzegorz Kasprzik (z Floty Świnoujście). Jego rywalizacja o miejsce między słupkami z Sebastianem Nowakiem może być tylko z pożytkiem dla drużyny.

Kolejnym nabytkiem jest także były piłkarz Floty Sebastian Olszar. Do klubowej kadry dołączyli również: Tomasz Foszczmańczyk (Korona Kielce), Jakub Kiełb (Tur Turek), Bartosz Kopacz (Górnik Zabrze), Kamil Moskal (Wisła Kraków - syn b. trenera niecieczan), Piotr Piekarski (Polonia Warszawa), Dawid Sołdecki (Bogdanka Łęczna).

Zastąpili Macieja Budkę (GKS Tychy), Krzysztofa Lipeckiego (został asystentem trenera), Macieja Maślanego (Stal Rzeszów), Michała Nalepę (powrót do Wisły Kraków po wypożyczeniu), Łukasza Szczoczarza (Stal Rzeszów) i Szymona Sobczaka (szuka klubu).

Piłkarze Termaliki przygotowywali się do sezonu na obozie kondycyjno-szkoleniowym w Gutowie Małym, gdzie rozegrali kilka sparingów. W ostatnim pewnie 3-0 pokonali grającego także w 1. lidze Kolejarza Stróże.

- Graliśmy w tym meczu dwoma jedenastkami i obie zaprezentowały się pozytywnie. Próbowaliśmy gry w różnych ustawieniach 4-4-2 i 4-5-1. Oba te warianty sprawdziły się na boisku. Naszym atutem w walce o awans ma być szeroka kadra i wyrównany skład - mówił po sparingu trener Radolsky.

Piłkarze Termaliki w meczu o Puchar Polski mieli zagrać z ŁKS-em. Rywale jednak zrezygnowali z udziału w rozgrywkach i zespół z Niecieczy przeszedł do kolejnej rundy bez walki. Pierwszoligowe boje rozpocznie w niedzielę. Na własnym stadionie, który przechodzi kolejną modernizację, o godz. 12.15 podejmują zespół beniaminka - Energetyka Rybnik.

Zobacz terminarz 1. ligi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje