Reklama

Reklama

Sensacja w I-ligowym barażu! Chrobry przed historyczną szansą

Arka Gdynia była zdecydowanym faworytem półfinałowego barażu z Chrobrym Głogów, jednak sensacyjnie przegrała 0-2 u siebie. Chrobry w niedzielę zagra z Koroną Kielce o prawo gry w Ekstraklasie, w której byłby absolutnym beniaminkiem.

Powtórzył się scenariusz z zeszłorocznych play-off I ligi, gdy Arka Gdynia była, tak jak teraz murowanym kandydatem do awansu do Ekstraklasy. Wówczas piłkarze znad Morza Bałtyckiego ulegli ŁKS Łódź 0-1, a dziś bezdyskusyjnie Chrobremu Głogów 0-2. Bramki dla drużyny, która nigdy  w historii nie grała na najwyższym szczeblu rozgrywek zdobyli Dominik Piła i Mikołaj Lebedyński. Właściwie poza pierwszym fragmentem gry, to goście mieli więcej z gry.

W 10. minucie z ostrego kąta z rzutu wolnego strzelał Christian Aleman, Rafał Leszczyński długo cofał się, aż w końcu zdołał przerzucić piłkę nad poprzeczką. Goście wrócili z dalekiej podróży. To była przez długi czas najlepsza okazja gospodarzy, którzy nie mogli złapać własnego rytmu. Dopiero pod koniec pierwszej części spotkania gdynianie odnaleźli ofensywną wenę, czego wyrazem były okazje Huberta Adamczyka. Wreszcie zupełnie niespodziewanie na prowadzenie wyszedł Chrobry. Gordan Bunoza popędził do piłki, ale wpadł na Martina Dobrotkę, piłkę przejął Mateusz Bochnak dograł do Dominika Piły, który z łatwością skierował futbolówkę do opuszczonej bramki. Sensacyjne prowadzenie objęli goście i to po bramce zawodnika, który za miesiąc będzie piłkarzem Lechii Gdańsk, derbowego rywala Arki.

Reklama

Kwadrans po przerwie Piła stanął oko w oko z Kacprem Krzepiszem, ale jego sygnalizowany strzał trafił prosto w bramkarza Arki. Między Bogiem, a prawdą, to raczej gospodarze powinni mieć tego typu okazje, a nie goście z Chrobrego Głogów, który nigdy nie grał w Ekstraklasie. Wreszcie goście sensacyjnie podwyższyli prowadzenie, dośrodkowanie w pole karne wykończył doświadczony lis pola karnego, Mikołaj Lebedyński. Nieco ożywienia wprowadzili rezerwowi Arki, dobrą okazję ze skrzydła wypracował Mateusz Stępień, ale to było wszystko na co było stać gdynian i sensacja stała się faktem.

Sensacyjni pogromcy Arki, zawodnicy Chrobrego Głogów zmierzą się w finale play-off w niedzielę o godz. 20.45 z Koroną Kielce, która w pierwszym z play-offów łatwo rozprawiła się z Odrą Opole 3-0. Jeśli podopieczni trenera Ivana Djurdjevica zagrają tak jak w Gdyni wcale w Kielcach nie stoją na straconej pozycji.

Zobacz TOP 5 bramek i interwencji z Ligi Mistrzów - obejrzyj już teraz!

Arka Gdynia - Chrobry Głogów 0-2 (0-1)

Bramka: Dominik Piła 42’, Mikołaj Lebedyński 71’

Arka: Krzepisz - Marcjanik, Bunoza, Dobrotka - Żebrowski, Milewski (72’ Bednarski), Deja (79’ Hiszpański) , Kobacki (79’ Stępień) - Adamczyk, Aleman - Kuzimski (83’ Marcus da Silva).

Chrobry: Leszczyński - Ilków-Gołąb, Bougaidis, Michalec, Ziemann - Bochnak (83’ Tupaj), Madrysz - Kolenc, Rzuchowski (88’ Machaj), Piła (88’ Dziąbek) - Lebedyński (77’ van der Heijden).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Żółte kartki: Deja, Dobrotka (Arka), Ziemann, Rzuchowski (Chrobry).

Czerwona kartka: Dobrotka (Arka) - 90 min.

Widzów: 6433.

Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama