Sędzia meczu Wisły ogłosił, to wpisze w protokole. Szczegóły wyszły na jaw
Szerokim echem niesie się decyzja Wisły Kraków o niestawieniu się we Wrocławiu na mecz z tamtejszym Śląskiem. Całe zamieszanie było szeroko komentowane w mediach, a teraz decyzja ws. wyniku oraz ewentualnych kar leży po stronie m.in. PZPN. Głos po zakończeniu meczu zabrał główny arbiter, Tomasz Kwiatkowski. Ten powiedział, co znajdzie się w protokole.

Już od dłuższego czasu w mediach bardzo głośno było o spotkaniu Śląska Wrocław i Wisły Kraków. Mecz zapowiadał się jako wielki hit Betclic 1. Ligi ze względu na wysokie pozycje w tabeli obydwu zespołów i walki o awans do PKO BP Ekstraklasy. W pewnej chwili rywalizacja sportowa zeszła jednak na dalsze tło.
Wszystko ze względu na decyzję gospodarzy o niewpuszczeniu kibiców z Krakowa na obiekt. Takie ogłoszenie spotkało się z niemałym poruszeniem. Pojawiało się wiele wpisów m.in. prezesa "Białej Gwiazdy", Jarosława Królewskiego. Do tego w całym zamieszaniu nie zabrakło również Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Mimo prób negocjacji oraz wielu rozmów Śląsk nie przystał na opcję przełożenia meczu, a do niego finalnie (nie)doszło w sobotę o godz. 17:30. Wisła już wcześniej oficjalnie zapowiedziała, że nie pojawi się we Wrocławiu. Z tego względu na obiekcie miały miejsce dość kuriozalne sceny. Na murawie pojawili się sędziowie oraz piłkarze gospodarzy, a po pierwszym gwizdku rozpoczęło się 15-minutowe odliczanie. Był to czas na ewentualne przybycie gości.
Po tym czasie Tomasz Kwiatkowski zakończył mecz. Niedługo po tym pojawił się przed kamerami TVP Sport i wprost powiedział, co uważa o całej sprawie. Nie ukrywał, że żałuje, iż rywalizacja się nie odbyła.
- Kontrowersją jest to, że ten mecz się nie odbywa i tego oczywiście żałujemy. Musieliśmy zachować wszelkie procedury, bo gospodarz był gotowy. Użyliśmy zatem trzech gwizdków. Jeden na początek, drugi po dziesięciu minutach w ramach oczekiwania i trzeci to zakończenie - powiedział.
Kwiatkowski ogłasza, to będzie w protokole. Jest komunikat
Po chwili zdradził również, jak będzie wyglądać sprawa protokołu meczowego. Jak wyznał, znajdzie się tam komunikat, że mecz się nie odbył, lecz zabraknie wyniku. Jak już wspomnieliśmy, tym zajmą się wyższe instancje.
Teraz musimy przygotować protokół, że mecz się nie odbył. Nie wpisujemy wyniku, bo to nie jest po naszej stronie. Co teraz przed nami? Zrobimy jakiś trening. Żeby podtrzymać formę i być gotowym na następne wyzwania
Na oficjalną decyzję ws. wyniku oraz ewentualnych kar dla zespołów należy jednak poczekać. Wydaje się jednak, że wszystko powinno zostać ogłoszone w najbliższym czasie.

















