Reklama

Reklama

Prezes Pogoni Siedlce: Nie spodziewałem się tak dobrego wyniku

Prezes Pogoni Siedlce Jacek Kozaczyński uważa, że gdyby decydowały pieniądze, jego piłkarze nie awansowaliby do pierwszej ligi. Beniaminek, którego budżet szacuje się na 2 miliony złotych, na inaugurację pokonał Chojniczankę Chojnice 4-1.

"Oczywiście, zwycięstwo było realnym celem, ale w najpiękniejszych snach nie spodziewałem się tak dobrego wyniku" - powiedział Kozaczyński.

Dwie bramki w niedzielnym spotkaniu strzelił Krystian Wójcik, a kolejne nowo pozyskani zawodnicy: Tomasz Lewandowski (z Olimpii Grudziądz) i Daniel Ciechański (Chrobry Głogów).

W ostatnich sezonach beniaminkowie raczej nie rozpoczynali sezonu tak imponująco. Przed pięcioma laty (1 sierpnia 2009) inny beniaminek 1. ligi Pogoń Szczecin wygrała również różnicą trzech goli - 3-0 z GKS Katowice. "Portowcy" zakończyli rozgrywki na piątym miejscu, na awans do Ekstraklasy musieli czekać trzy lata.

Reklama

W Siedlcach chyba największym optymistą jest 38-letni trener Daniel Purzycki, wychowanek Pogoni, który w najwyższej klasie grał krótko w ŁKS Łódź. Później długo mieszkał na Wyspach Brytyjskich, gdzie szybko rozpoczął pracę jako szkoleniowiec, m.in. w młodzieżowych grupach Swansea City i Blackburn Rovers. Po powrocie do Polski pełnił obowiązki m.in. menedżera generalnego w Polonii Warszawa.

"Zadowolony będę z utrzymania, a gdybyśmy awansowali - byłbym podwójnie szczęśliwy. Na pewno pod względem finansowym nie należymy do potentatów, co więcej, gdyby decydowały pieniądze, nie awansowalibyśmy do 1. ligi. W drugiej lidze są mocniejsze kluby pod tym względem. W kadrze mamy piłkarzy, którzy zarabiają zaledwie po 500 złotych. Dwaj najlepiej opłacani dostają niewiele ponad 5 tysięcy złotych" - dodał prezes Pogoni.

46-letni Kozaczyński, poseł na Sejm RP, przyznał, że budżet klubu wynosi około dwóch milionów złotych.

"Wydatków mamy sporo, bowiem rezerwy awansowały do trzeciej ligi, poza tym mamy 450 trenujących dzieci i młodzieży. Prawidłowe szkolenie prowadzone jest od sześciu lat, najstarszy rocznik to 1998, dlatego jeszcze trochę musimy poczekać na regularny dopływ wychowanków" - stwierdził.

W meczu z Chojniczanką w podstawowym składzie było trzech wychowanków lub pochodzących z okolic: bramkarz Jacek Kozaczyński jr., pomocnik Przemysław Rodak i napastnik Cezary Demianiuk. W końcówce zagrał 33-letni obrońca Robert Kwiatkowski, który tym występem... pożegnał się z drużyną (ma występować w czwartoligowej Wildze Garwolin).

Przed tym sezonem do Pogoni doszło 10 piłkarzy; najbardziej znany z nich to Maciej Tataj, kiedyś strzelający gole dla Korony Kielce i stołecznej Polonii. Przeciwko ekipie z Chojnic wystąpiło łącznie siedmiu nowych zawodników.

Wyniki, terminarz i tabela 1. ligi


Dowiedz się więcej na temat: 1. liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje