Reklama

Reklama

PP: Miedź Legnica - GKS 1962 Jastrzębie. Dominik Nowak: Chcemy dojść do finału

Trener Miedzi Legnicy, Dominik Nowak, liczy na atut własnego boiska w pucharowym starciu z GKS-em Jastrzębie. - Mamy więcej czasu na regenerację i dokładną analizę rywala - zaznacza.

Trener Miedzi Legnica Dominik Nowak przed meczem 1/16 piłkarskiego Pucharu Polski z GKS Jastrzębie nie ukrywa zadowolenia, że zagra na własnym stadionie. - Już się najeździliśmy tej jesieni. Mamy więcej czasu na przygotowania do tego ważnego spotkania - dodał.

Miedź w rozgrywkach pierwszej ligi na 15 meczów aż dziewięć grała na wyjeździe. Dlatego też trener Nowak przyznał, że dla niego bardzo istotne jest, iż spotkanie Pucharu Polski może zagrać na własnym stadionie.

- Możemy spokojnie przygotowywać się do tego meczu, a nie przepakowywać walizki i ruszać znowu w drogę. Już się najeździliśmy tej jesieni. Mamy trochę więcej czasu na regenerację i dokładną analizę rywala. Dla nas to spotkanie jest tak samo ważne, jak każde ligowe, bo nie zamierzamy odpuszczać pucharu - zaznaczył.

Reklama

Legniczanie po spadku z ekstraklasy chcą szybko wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej i na razie są na szóstym miejscu, które nie daje prawo gry w barażach o awans. W podobnej sytuacji jest GKS, który zajmuje czwartą lokatę.

Nowak analizując rywala, zwrócił uwagę na stabilny skład zespołu ze Śląska. - Od kilku sezonów grają bez większych roszad w składzie i to przynosi efekty. Jest tam dobra atmosfera w zespole i to widać też na boisku. Poza tym potrafią grać fajną ofensywną piłkę, nie boją się atakować i pewnie we wtorek będą chcieli to pokazać - podkreślił.

Tak się złożyło, że obie ekipy za półtora tygodnia znowu się zmierzą, ale tym razem w meczu ligowym. Nowak zapewnił, że dla niego na tę chwilę liczy się jednak tylko wtorkowy pojedynek.

- Tak jak mówiłem, nie ma mowy o odpuszczaniu pucharu. GKS to nie będzie łatwy rywal, ale w pucharze jest tylko jeden mecz i każdy przeciwnik może być groźny. O awansie może zadecydować jeden błąd, jeden przypadkowy strzał. Liczę, że wykorzystamy atut własnego stadionu i awansujemy, bo chcemy nawet dojść do finału - dodał.

Nowak nie wykluczył zmian w podstawowym składzie, w porównaniu do ostatniego spotkania ligowego, ale dla niego najważniejsze jest, że wszyscy są zdrowi.

- To daje komfort wyboru. Liczę, że zagramy dobry mecz i awansujemy. Nie ma mowy o oszczędzaniu się na ligę - zaznaczył.

Początek wtorkowego spotkania o godz. 19.00.

 Puchar Polski. Zobacz zestaw par 1/16 finału

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy