Polak był mistrzem z FC Porto. Teraz dał "popis" w I lidze. Wideo krąży po sieci
Paweł Kieszek będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o 29. kolejce I ligi. W meczu Pogoni Grodzisk Wlkp. z Pogonią Siedlce (0:2) nie pomógł drużynie w wywalczeniu choćby remisu. W drugiej połowie przepuścił kuriozalną bramkę, która nie przynosi mu chluby. Internauci dworują sobie z 42-letniego golkipera, który swego czasu świętował końcowy triumf w Lidze Europy i mistrzostwo Portugalii z FC Porto.

Paweł Kieszek wyjechał z Polski dwie dekady temu. Na emigracji grał w piłkę w Grecji, Portugalii, Holandii i Hiszpanii. Wrócił do kraju na dobre ubiegłego lata.
Podpisał roczny kontrakt z Pogonią Grodzisk Wielkopolski. To beniaminek I ligi. W pierwszej części sezonu zespół spisywał się znakomicie. Runda rewanżowa nie jest już tak udana.
Kuriozalna kapitulacja Pawła Kieszka. Były mistrz Portugalii kontynuuje karierę w barwach beniaminka I ligi
Kieszek jest podstawowym bramkarzem grodziskiej drużyny. W tym sezonie rozegrał w I lidze 28 spotkań. Skapitulował 42 razy, tylko trzykrotnie zachowując czyste konto.
Dwie bramki puścił w niedzielnym meczu z Pogonią Siedlce (0:2). Po raz pierwszy wyciągał piłkę z siatki w 36. minucie. Więcej mówi się jednak o kuriozalnym golu z drugiej połowy. Kieszek zaliczył fatalna interwencję, co dokładnie obrazuje wideo zamieszczone poniżej.
Trzy dni wcześniej doświadczony golkiper obchodził 42. urodziny. Jego obecny kontrakt zachowuje ważność do końca bieżących rozgrywek. Niewykluczone, że to dla tego zawodnika ostatnie miesiące w profesjonalnym futbolu.
Kieszek ma za sobą grę w młodzieżowych reprezentacjach Polski. W kadrze U-21 zaliczył pięć występów. Nie doczekał się debiutu w seniorskiej drużynie narodowej.
Najlepsze chwile kariery przeżywał w barwach FC Porto. W 2011 roku był członkiem drużyny, która wygrała Ligę Europy. W tym samym sezonie świętował również mistrzostwo i Puchar Portugalii.












