Pokrzyżowane plany Wisły Kraków. Nie tak to miało wyglądać
Wisła Kraków przygotowała się na wielką fetę, ale dziś jeszcze nie zapewni sobie awansu do Ekstraklasy. Co więcej, Krakowianie coraz częściej muszą oglądać się za plecy, jeśli planują wygrać ligę. Mecz Stal Rzeszów - Wisła Kraków dziś o godz. 20:15.

Kibice Wisły Kraków mieli nadzieję, że to właśnie w niedzielny wieczór ich piłkarze dostaną szansę na przypieczętowanie awansu. Na taką ewentualność przygotował się także klub i - korzystając z weekendu majowego - pod stadionem organizuje piknik połączony z oglądaniem meczu z Rzeszowa. Już jednak wiadomo, że dziś piłkarze Mariusza Jopa nie będą w stanie postawić kropki nad "i".
Plany wiślakom pokrzyżowała Wieczysta Kraków. Co prawda zawodnicy Kazimierza Moskala w sobotę przegrywali z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, ale w niespełna kwadrans wbili rywalom cztery bramki i wygrali 4:1. A to oznacza, że beniaminek utrzymał trzecie miejsce i do lidera traci sześć punktów. Jeśli więc nawet Wisła wygra w Rzeszowie, to różnica urośnie do dziewięciu, a do końca sezonu zostaną trzy kolejki.
Bilans meczów bezpośrednich między Wisłą a Wieczystą jest remisowy (dwa razy po 1:1), więc w tej sytuacji decydująca będzie różnica bramek. Co prawda 13-krotni mistrzowie Polski w tym momencie mają znacznie lepszą (34, a Wieczysta 20), ale mimo wszystko nie daje to pewności awansu, więc na postawienie kropki nad "i" będzie trzeba poczekać co najmniej do piątkowej potyczki z Chrobrym Głogów przy Reymonta.
Z każdym meczem jesteśmy bliżej. My też wiemy, że jesteśmy blisko zrealizowania celu, ale to nie zmienia naszych przygotowań do meczu w Rzeszowie. Zespół świetnie pracował, jest naładowany i jedziemy po wygraną
I liga. Także Śląsk Wrocław goni Wisłę Kraków
Trener Jop ma na głowie kilka zmartwień. Wiosną jego drużyna punktuje znacznie słabiej niż jesienią, do tego ostatni raz na wyjeździe wygrała ponad pięć miesięcy temu - w Mielcu ze Stalą.
Słaba wiosna sprawiła, że topnieje także przewaga Wisły nad drugim Śląskiem Wrocław. Obecnie to tylko dwa punkty (rywale mają rozegrane jedno spotkanie więcej), więc jeśli Krakowianie myślą o wygraniu ligi, to zwycięstwo w Rzeszowie jest niemal obowiązkiem.
- Nie patrzymy na inne zespoły. Oczywiście, każdy ma swoje cele i różne momenty sezonu. My do każdego spotkania staramy się przygotowywać maksymalnie, aby zrobić wszystko co możemy, żeby być w optymalnej dyspozycji - podkreśla Jop.
Mecz Stal Rzeszów - Wisła Kraków dziś o godz. 20:15.
PJ













