Reklama

Reklama

Pogoń Szczecin jeszcze mocniejsza

Pogoń Szczecin uchodzi za jednego z głównych kandydatów do awansu do ekstraklasy. Po niezłym ubiegłym sezonie, gdy jako beniaminek długo walczyła o premiowane miejsce, a zakończyła rozgrywki na piątym, teraz zespół wydaje się jeszcze silniejszy.

Podstawowe wzmocnienia stanowi dwójka piłkarzy z doświadczeniem w ekstraklasie. To Robert Kolendowicz i Bartosz Ława.

Pierwszy przybył do Pogoni ze spadkowicza - Odry Wodzisław. Tam jednak ostatnio nie grał wiele (dziewięć spotkań w sezonie) i w Szczecinie chce wrócić do najwyższej formy. Największe sukcesy i najlepsza dyspozycję prezentował w Zagłębiu Lubin, z którym w 2007 roku sięgnął po tytuł mistrza kraju.

Kolendowicz jest lewym pomocnikiem, więc o miejsce w składzie rywalizował będzie z Piotrem Petaszem, który słynie z potężnych strzałów z dystansu i rzutów wolnych. Petasz w ubiegłym sezonie strzelił 10 goli (8 w lidze, 2 w Pucharze Polski), jednak jako pomocnik nie zawsze brylował.

Reklama

Jeszcze poważniejszym wzmocnieniem wydaje się Bartosz Ława. Środkowy pomocnik jest wychowankiem szczecińskiego klubu. Grał w nim od 1996 do 2002 roku i nigdy nie ukrywał, że w Pogoni chciałby zakończyć karierę. Ostatnie sześć lat spędził w Arce Gdynia, latem miał oferty nawet zza granicy, ale wybrał rodzinne miasto. - Bardzo się cieszę, że znów będę mógł grać dla "Dumy Pomorza". Będziemy faworytem ligi - przyznał.

Ponadto aspiracje do gry w podstawowym składzie Pogoni będą mieć obrońcy Łukasz Matuszczyk (przyszedł z KSZO Ostrowiec) i Marcin Dymkowski (Odra Wodzisław). - To stoper, którego atutem będzie doświadczenie z występów w Odrze, Śląsku Wrocław i Lechu Poznań. Starało się o niego kilka klubów. Powinien stanowić spore wzmocnienie - ocenił trener Piotr Mandrysz.

Dymkowski o miejsce w składzie będzie rywalizować z parą Omar Jarun - Krzysztof Hrymowicz.

Bogactwo zawodników na niektóre pozycje nie przeszkadza Mandryszowi: - Chcemy mieć na każdą pozycję po dwóch równorzędnych graczy - wyjaśnił szkoleniowiec.

Zespół opuścili zawodnicy, którzy w minionym sezonie mieli problemy z załapaniem się do składu: Piotr Koman, Tomasz Parzy, Josef Petrik, Tomasz Rydzak i Łukasz Wróbel.

Drużyna - podobnie jak przed rokiem - do rundy jesiennej przygotowywała się wyłącznie w Szczecinie. W sparingach z zespołami niższych lig portowcy serwowali rywalom wysokie porażki: z Choniczanką Chojnice 4-0, Spójnią Świdwin 12-1, Victorią Przecław 10-0.

Z pierwszoligowym GKP Gorzów szczecinianie wygrali 3-0, a z przedstawicielami ekstraklasy nie udało już się wygrać: z Lechią Gdańsk padł remis 0-0, z GKS-em Bełchatów przytrafiła się porażka 0-3.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje