Ogromny przelew od Królewskiego. Tyle właściciel Wisły Kraków wpłacił do budżetu
Wisła Krok jest już o krok od awansu do Ekstraklasy, powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej piłkarze "Białej Gwiazdy" będą mogli świętować w najbliższy piątek. Władze klubu nie czekają jednak na formalne przypieczętowanie sukcesu, już prowadzone są działania, które mają wzmocnić zespół przed kolejnymi wyzwaniami. Jarosław Królewski zdradził, że zasilił budżet pokaźnym przelewem.

Wisła Kraków w niedzielnym meczu ligowym pokonała na wyjeździe Stal Rzeszów i umocniła się na fotelu lidera Betclic 1. ligi, ma pięć punktów przewagi nad drugim Śląskiem Wrocław i dziewięć nad trzecią Wieczystą Kraków. Do końca sezonu pozostały tylko trzy kolejki, co w praktyce oznacza, że "Biała Gwiazda" jest już o krok od przypieczętowania powrotu do Ekstraklasy (ten, przypomnijmy, uzyskają dwie najlepsze ekipy rozgrywek). Wystarczy, że w piątek w starciu z Chrobrym Głogów uzyska co najmniej remis.
Takiego minimalistycznego scenariusza nie przyjmuje Jarosław Królewski, czyli prezes i właściciel Wisły Kraków. Działacz w rozmowie z WP SportoweFakty dał do zrozumienia, że zależy mu na zdobyciu trzech punktów w najbliższym meczu.
"Ja jestem zwolennikiem twardego trzymania się matematyki w tym temacie. Potrzebujemy tego zwycięstwa z Chrobrym Głogów w piątkowym meczu, byśmy utrzymali pierwsze miejsce w tabeli. Jest ono dla nas istotne nie tylko z punktu widzenia prestiżowego. Chcemy tę ligę wygrać" - zadeklarował.
Prezes Wisły Kraków zasilił budżet klubu. Szykuje się do gry w Ekstraklasie
A co dalej? Jak się okazuje, w Krakowie trwają już przygotowania do występów na poziomie Ekstraklasy. Klub szuka wzmocnień, ze słów Królewskiego wynika, że priorytetem Wisły będzie szukanie zawodników powyżej 28. roku życia, ale niewykluczone, że do drużyny trafią też bardziej doświadczeni piłkarze.
To nie jest tak, że jesteśmy odklejeni i wchodzimy w pewne ekstrema. Postaramy się znaleźć młodych zawodników, ale jeżeli będziemy mieć atrakcyjną finansowo możliwość zakontraktowania dobrego gracza z dużym doświadczeniem, a trochę starszego, to rozważmy taką opcję
Klub mogą czekać także inne zmiany, nie tylko kadrowe. Coraz więcej mówi się o tym, że w Wiśle mogą pojawić się nowi inwestorzy. Póki co konkretów jednak brakuje, ale "Biała Gwiazda" o finanse nie musi się martwić. Królewski bowiem sam zasilił budżet klubu i to pokaźnym przelewem.
"Wisła Kraków została dofinansowana przeze mnie w ostatnich dniach na kilka milionów złotych. Nie mamy więc 'ciśnienia', byśmy na już musieli decydować, że jakikolwiek inwestor musi się natychmiast w Wiśle pojawić" - zdradził. "Forma jest taka jak zawsze - robimy to zawsze poprzez pożyczkę, którą potem umarzam" - dodał.














