O Wiśle Kraków głośno za oceanem. Cytują Królewskiego. To już ponad 100 tysięcy
W polskiej piłce ani przez chwilę nie ma spokoju. Najlepszym na to dowodem są sceny dziejące się od kilku dobrych dni. Spory konflikt wybuchł między działaczami Śląska Wrocław oraz Wisły Kraków. Ci pierwsi poinformowali, że kibice ze stolicy Małopolski nie będą mogli pojawić się na trybunach sobotniego meczu. Jarosław Królewski w odpowiedzi wydał oświadczenie, iż w takim razie do skutku nie dojdzie spotkanie. Pachnie walkowerem, o czym huczy nawet w Stanach Zjednoczonych. Sprawie przyjrzało się "The Athletic". Artykuł zobaczyło już mnóstwo osób.

Nie mają łatwego życia kibice Wisły Kraków od momentu, gdy w Radłowie konfrontacja kiboli zakończyła się śmiercią jednej osoby. Za winnych uznano właśnie sympatyków "Białej Gwiazdy", którzy do dziś nie są wpuszczani na sporą liczbę stadionów. Podobnie miało być także we Wrocławiu, ale do ofensywy przystąpił Jarosław Królewski. Działacz długo walczył z organizatorami widowiska, lecz nie dopiął swego. Efekt? Mocne oświadczenie w czwartkowy wieczór. Szef lidera pierwszej ligi zapowiedział, że drużyna nie wybierze się do stolicy Dolnego Śląska.
"Podjąłem ostateczną i nieodwołalną decyzję: piłkarze Wisły Kraków nie zagrają w ten weekend meczu ligowego we Wrocławiu. Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna. Wierzę, że Wiślacy oraz wszyscy Ci, którym zależy na zmianach w polskiej piłce nożnej, zrozumieją jej sens" - brzmiała najważniejsza część oświadczenia sprzed kilkudziesięciu godzin. "Musimy działać stopniowo. Konsultujemy wszystko z działem prawnym. Jeżeli będzie taka możliwość, to będzie obopólny walkower" - to już słowa Cezarego Kuleszy. Szef PZPN nie doprowadził do szczęśliwego zakończenia sprawy, o czym poinformował na antenie TVP Sport.
Wielki skandal w polskiej piłce. Huczą już o nim nawet Amerykanie
O aferze szybko zrobiło się także poza granicami naszego kraju. Artykuł wyjaśniający bulwersującą sprawę pojawił się nawet w kultowym "The Athletic". Zawarto w nim między innymi stanowisko Jarosława Królewskiego. Autor skontaktował się ponadto z PZPN oraz Peterem Moorem, czyli działaczem Wisły. "Zdecydowaliśmy, że poświęcenie jest warte więcej niż jeden mecz i staramy się wprowadzić zmiany. Piłka nożna bez kibiców nie ma przyszłości" - powiedział dla "NYtimes.com" działacz związany w przeszłości z Liverpool FC.
W mediach społecznościowych wpis promujący artykuł zobaczyło ponad sto tysięcy osób. Liczba powinna rosnąć, ponieważ konto amerykańskiego giganta obserwuje ponad milion użytkowników platformy X.












