Niepewna sytuacja Zawiszy Bydgoszcz

Po spadku rok temu z Ekstraklasy Zawisza Bydgoszcz znalazł się na kolejnym zakręcie. Nowy właściciel większościowego pakietu akcji spółki Artur Czarnecki spotkał się z dziennikarzami. Sytuacja tego klubu piłkarskiego nadal nie jest do końca jasna.

Prowadzący interesy w Hiszpanii przedsiębiorca kupił 95 proc. akcji spółki Zawisza Bydgoszcz od Radosława Osucha. Jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku, po roku 2000 wyjechał do Hiszpanii, gdzie do dziś zajmuje się biznesem związanym z nieruchomościami. Obecnie jest aktywnym golfistą, a wcześniej był związany ze sportem, uprawiając kilka dyscyplin. Piłka nożna, jak powiedział, jest "elementem pasjonackim" w jego życiu.

Reklama

To, że to właśnie on kupił większościowy pakiet akcji, okazało się podczas poniedziałkowego posiedzenia Rady Nadzorczej bydgoskiej spółki. Jednocześnie w tajnym głosowaniu wybrano Czarneckiego na prezesa Zawiszy. Głosowanie ujawniło niejednomyślność członków Rady w tej kwestii, jednak decydując okazał się głos przewodniczącej. We wtorek prezes potkał się z mediami, ale trudno mówić o tym, by uspokoił sytuację wokół Zawiszy.

Nadal nie wiadomo, czy Zawisza zagra na zapleczu Ekstraklasy. Wszystko z uwagi na fakt, iż Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN odmówiła przyznania drużynie z Bydgoszczy pozwolenia na grę w 1. lidze. Powodem był m.in. brak opinii i raportu biegłego rewidenta z badania sprawozdania finansowego za ostatni rok obrotowy. We wtorek nowy prezes przyznał, że złożone odwołanie nadal nie zawiera niezbędnych dokumentów, a to może oznaczać, że Zawisza trafi do 4. ligi.

Czarnecki wiele czasu poświęcił, jak zaznaczył, najistotniejszej w jego ocenie sprawie herbu klubu. Prawa do niego należą do mniejszościowego udziałowca spółki, skonfliktowanego z Radosławem Osuchem Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza. W styczniu br. umowa na używanie herbu wygasła, a strony nie podpisały nowej. Od tego czasu drużyna posługuje się innym godłem, łudząco podobnym.

Czarnecki zaapelował do mniejszościowego udziałowca spółki "do udzielenia natychmiastowej, nieodwołalnej i nieodpłatnej zgody na wykorzystanie logo na białym tle i nazwy Zawisza". Stowarzyszenie zadeklarowało, że jest gotowe do rozmów z nowym właścicielem.

Zapytany o to, czy w przypadku pozytywnego rozwiązania całej sytuacji jest jakiś plan na dalsze funkcjonowanie klubu powiedział: "Mam pewne prywatne plany i projekt oparty o standardy zachodnie, który chciałbym wdrożyć. Nie mówię tu o nabyciu zawodników najwyższych klas, bo nie mamy na to pieniędzy. Są jednak plany, o których niebawem będę informował".

Dowiedz się więcej na temat: Zawisza Bydgoszcz | I liga | Radosław Osuch

Reklama

Reklama

Reklama